piątek, 20 sierpnia 2021

Podróżowanie




Włóczyłam się trochę ostatnio tu i tam, by zebrać myśli, wyjść w ich kierunku. Słuchałam muzyki, usprawiedliwiałam zapomnienie, niewiele więcej działo się po powrocie do siebie. Bujanie w obłokach i zatracanie. Czy rzeczywiście ludzie lubią talk-show, albo programy, w których obrzucają się błotem, przekleństwami i nie ogarnia ich strach? Gdzieś na zewnątrz gotowi są załamać się i płakać, szlochać, histeryzować. Wygrzebują z torebek pigułki na dobre samopoczucie, lepsze śnienie. Reperują się na chwilę w środku, ale nadal są akrobatami. Kręcą się wolniej, chociaż chwytają każdy oddech, splatają się w jedno z przestrzenią, w którą się wpatrują. Taki drobiazg, zniekształcony obraz, wędrująca po kieszeni dłoń, jakby w ogóle nie było w niej miejsca.

7 komentarzy:

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.