Wciąż czekamy... Córka siedzi na piłce i robi pompony. Ja się wykańczam planowo, Paddy patrzy na nas z politowaniem. To chyba najdłuższe czekanie w ostatnim czasie. Wiosna, chociaż chłodno jeszcze...
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
W 1980 roku czekałam 11 dni . Od 8 do 19 marca. WARTO BYŁO. Pozdrawiam 😊
OdpowiedzUsuńOch, to nas pocieszyłaś :* dziękuję kochana
UsuńW obliczu radości przez wszystkie następne lata, warto poczekać...
OdpowiedzUsuńŚciskam Was mocno.
K.
O tak, jest już spokojnie i miło :)
UsuńBycie babcią to cudowne uczucie :)
OdpowiedzUsuńWyczekiwanie w ostatnich dniach jest trudne do opisania, niesamowity splot emocji.
Nerwy jednak szybko mijają :)
UsuńEch ściskam was
OdpowiedzUsuńI my ściskamy :*
UsuńGwiazdy często każą na siebie czekać. Żeby zrobić wielkie wejście. Trzymam kciuki za Was wszystkie!
OdpowiedzUsuńO tak, jest piękna i silna :)
Usuńmy po raz drugi będziemy czekać w lipcu... (trzydziestolatkadrugiedziecko)
OdpowiedzUsuńnastępne pokolenie
przemijanie, czesto myslę o tym...
Och, gratuluję :) pięknie!
UsuńPotem będziecie czekały na pierwszy ząbek, kroczek, słowo, osiemnastkę ...
OdpowiedzUsuńNiech moc będzie z Wami :)
O tak, same przyjemne uczucia :)
UsuńMoże maleństwo czeka na cieplejszą wiosnę ;-)
OdpowiedzUsuńMOC uścisków posyłam do Was na Wyspę.
BB
Dziękuję kochana BB ściskam ciepło
UsuńŚciskam :*
OdpowiedzUsuńBuziaki :)
UsuńDzielne dziewczyny:*
OdpowiedzUsuńUśmiechy posyłam :*
Usuń