środa, 28 marca 2018

Jestem trudna i poważna




Wobec zwykłych dni, z niczego, siedzę i nic nie robię. Jeszcze pobędę tu sobie w wewnętrznej chorobie. Częściowo już się wyspałam, wyprężyłam i naciągnęłam. Częściowo. Bo w moim wieku, całościowo, to najsensowniejsze określenie. W zasadzie, to przez wszystkie lata ziemskie, niewiele się zmienia. Domy wariatów, naciski, gotowe formy promowane przez domu kultury, stowarzyszenia, sytuacje sprowadzane do mianownika i interpretowane przez głosy z głębi, takie arcysubtelne i przerośnięte. Próżność, zwężenie widzenia, jakieś promocje, pytania. Wprowadzić jeszcze większy zamęt. Och ta nowoczesność, ten styl konwenansu i puszenia się w sztucznym tweedzie. Ślepe poruszenie, rozwiązywanie zagadnień, wstęp do niczego.

14 komentarzy:

  1. Hmmm...jakbyś mnie czytała Małgorzato:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna twierdzę żeśmy siostry 🦏❤️

      Usuń
  2. Myślę za dużo. Widzę za dużo. Słyszę za dużo - to moje ostatnie przemyślenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Relaksuj się Kalino ❤️ Odwracaj głowę 👹

      Usuń
  3. Nasza głowa jest wspólna. Generuje te same myśli. Tylko ja od półtora miesiąca nie mam siły nawet na to, by je zapisać. Nie gadam już nawet do siebie. Znów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaspisuję, bo w moim przypadku moze być tak, że zapomnę jak to się robi 🙊

      Usuń
  4. U mnie ten stan nazywa się wtorkiem. Zazwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj czeka, aaa dzisiaj jest czwartek 🦏 mam jeszcze tydzień z okładem wolnego, więc wszystkie doby są takie same 😍

      Usuń
  5. Co za głębia słów. Ech...ja to nie pasuję do nowoczesności. Czasami chciałabym uciec daleko od tego wszystkiego. Mam nadzieję, że znajdę swoje miejsce na ziemi. :) Bardzo fajny, szczery i pełen głębi post. Pozdrawiam bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rumienię się. Wczoraj przyjaciółka napisała do mnie: dużo piszesz Małgoś.
      Zrobiło mi się głupio, bo właśnie niewiele piszę co tam u mnie aktualnie, tylko przepisuję stare teksty, naprawiam je i oddaję do użytku, czasami tylko skomentuję, co tam mnie dotknęło w życiu. Wczoraj po tym jej stwierdzeniu postawiłam się do pionu, bo w końcu żadnej bezgraniczności nie można wiecznie ulegać. Wróciłam, jak należy. Dziękuję za wyrozumiałość Agnieszko. Uściski

      Usuń
  6. Mi też wiruje w głowie i się chcę okopać tam, gdzie jest ciepło, miło i bezpiecznie. Gdzie to jest? Nie wiem jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w Portugalii, jest przyjemnie, nawet zimową porą.

      Usuń
  7. ciekawa forma na płótnie bardzo. jakoś tak smutno się zrobiło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rożek z mojej pracy do portfolio, takie tam próby akrylem. Nie smuć się.

      Usuń