niedziela, 8 października 2017

Żółte daktyle





Z Asmą rozmawiam o Karaczi. Trudno nam nie porównywać miast i wysokości krawężników. Charakteru zniszczeń, gum wklejonych w asfalt. Ilościowo, bez szkody dla podziałów klasowych, etnicznych i religijnych. Położenie gwiazd – niezmienne. Krzyżujące się drogi ze wschodu na zachód. Trudny wybór, kiedy najpierw wsłuchujesz się w skrzypienie podłóg, a za chwilę, z pamięci, recytujesz musicale, na które nie poszłaś do kina. Kobieta z brodą, karzeł w kabaretkach. Patrzymy na siebie i odliczamy kolejne zaćmienia, melodramaty, bezsenne noce. We współczesnych filmach związki małżeńskie mogą mieć potomstwo. Z niczego. Wystarczy, że wspomną o tym w scenariuszu. Pod wpływem słońca można dojrzewać, zwiędnąć i potem przegrać zakład. I tak wszyscy więcej dowiedzą się z memów, w tym samym czasie. Wracamy do różniczek. Zapisujemy z nut liczby. Dramaty. Ulubione smaki owoców.

14 komentarzy:

  1. Jakie smaczne te Twoje żółte daktyle z słów.
    I piękne zdjęcie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, żółte daktyle i spojrzenie Asmy mnie urzekło :)

      Usuń
  2. "Położenie gwiazd niezmienne". A ja tak napisałem:

    Moja astronomia

    Pełnia. Szczekają zajadle albo wyją.
    Ognisko. Leżak. Zapatrzenie się. Płomienie hipnotyzują.
    Milczę. A ty mówisz: wiesz, że jak patrzymy teraz
    na gwiazdy, to jeszcze nas nie ma. Nie rozumiem,
    bo widzę Wielki Wóz. Mgławicę Andromedy.

    Benatnash – ostatnia gwiazda dyszla Wozu. Światło
    od niej biegnie na Ziemię osiemset piętnaście lat.

    Rok 1202. Nie ma mnie, ciebie. Tego lasu.
    13 marca zmarł książę Mieszko Stary.

    Dwa ogniki, kiedy się zaciągają. Piotr i Leszek.
    Nikt nic nie mówi. Przestałem dokładać do ognia.
    Podmuchy nocnego wiatru rozniecają iskry z żaru.
    W lesie jakieś szmery. Puchacz ogłasza północ.

    Twarz księżyca. Stacja orbitalna.
    Droga Mleczna. Warkocz Bereniki.

    Lubię, jak włosy upinasz w dobierany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, każdy ma swoje warkocze :)

      pozdrawiam Marku

      Usuń
  3. a jednak odczuwam czasem, że jestem poza obiegiem, już mniej, niż w pierwszym roku po skończeniu regularnych wizyt w warszawie... i w innych miastach w związku ze studiami i festiwalami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejmowałam się przez chwilę tym, że jestem poza, jak to nazywasz, poza obiegiem. :) Lubię być blisko z rodziną, jakby trochę wartości przesunęły plany :)

      Usuń
  4. Czy ja moge zadac pytanie od czapy? Co to jest za kwiat? Albowiem mnie urzeklo wejrzenie jego ogniste, zawieszone wsród tych zeschlych badyli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To róża, u nas liście opadają, a kwiaty kwitną, czasami do grudnia :) niektóre, bywa, że przez okrągły rok gubią kwiaty i dostają pąki :)

      Usuń
    2. Róża, no paczcie państwo, jaka samotna piękność! Cudnie to wygląda.

      Usuń
    3. Specjalnie na nie poluję :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.