niedziela, 21 maja 2017

Twarze




Obejrzałam Powidoki. Każdy z nas ma inne oczekiwania wobec filmów, ogólnie. Dla mnie, w tym przypadku, to jednak przede wszystkim kawałek historii - chodzi o głównego bohatera. Oczywiście w sieci krąży mnóstwo komentarzy znawców tematu, sztuki filmowej i jak to było po wojnie. Myślę, że w kilku scenach każdy z nas odnajdzie analogię do czasów obecnych. Jestem poruszona. Odrobinę zawiedziona, jednak film mi się podobał, mimo lekkiego ślizgania się po problemach. Artysta, żeby mógł być artystą, zawsze coś lub kogoś poświęca, przeciw czemuś działa, wędruje własnymi ścieżkami. Sądzę również, że Strzemiński w tym wycinku z okresu stalinizmu jest tylko tłem, dlatego Kobro pojawia się jedynie w domyśle, jak również wiele innych faktów. Bycie człowiekiem wiąże się ściśle z określoną postawą społeczną. Dzisiaj pewne sprawy, ludzie, są i to tyle. Nie chcę szerzej komentować Powidoków, bo musiałabym analizować postępowanie ludzi, którzy bez miłości do sztuki, zajmowali się kulturą. Z resztą ta koncepcja wróciła, pusty umysł, sflaczały duch. Alergia na piękno.


17 komentarzy:

  1. Zachęciłaś mnie, obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Proroczy film Wajdy i w punkt spostrzeżenia.

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, dlatego bardzo ważny film.

      Usuń
  3. ciekawe opinia ! ..ogólnie film mi się też podobał ...ale znając historię Strzemińskiego i Kobro czułam jakiś niedosyt ...no cóż przesłanie reżysera

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się jednak wydaje, że ciężar filmu spoczywa na tle historycznym. Koncentrujemy się na Strzemińskim i jego twórczości, a jednak chodzi o proces odarcia człowieka z godności, brak pracy, pieniędzy, kartek żywnościowych. Upośledzenie odporności organizmu, osłabienie w wyniku głodu i zimna, aż w końcu zapada na gruźlicę i umiera. Jednak rys wyniszczenia człowieka w wyniku manipulacji politycznej ukazuje nieludzkie traktowanie drugiej istoty i to jest clou filmu. Tylko dlatego, że Strzemiński był wierny sobie... Wajda wiedział dlaczego robi taki a nie inny film. Mocno zapętlony i bolesny. Pozdrawiam Ewo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam, pisałam o tym u siebie... Ciekawa Twoja perspektywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj tutaj linkę, próbowałam odszukać...

      Usuń
  6. skończyłam biografie Kobro zamierzam poczytac Nikę Strzemińska...na film sę nastawiam i za chwile zobaczę, ale już wiem, że nie będę zachwycona...

    OdpowiedzUsuń
  7. mi udało się pójść w tym roku na polski: "Pokot"
    też wiele twarzy w tym filmie.....

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokot przede mna, czytalam ksiazke, teraz czas na film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zmieniłaś główne zdjęcie...
      po jakimś czasie zawsze to wyłapuję (nie przyznaję się, bo jeśli to po kilku dniach?) a jeśli to po kilku dniach??? często wtapiam się w tło, jestem!!!
      A jęśli ONO mnie porusza, woła do mnie?- a ja- czytelnik nie wiem od kiedy (udajęęęę- rezerwę- po prostu)

      Małgoś to do Poetki, życie mija- po prostu :D

      Usuń
  9. Powidoki jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwlekałam z Powidokami, przekładam z półki na półkę, a to był bardzo dobry czas, więc nie ociągaj się tak jak ja :) kisses

      Usuń
  10. Jeszcze nie widziałam , ale pada dziś to nadrobię :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam także...A propos alergii na piękno, musiałam tu zajrzeć raz jeszcze, by napisać Ci, że te kwiaty tam wyżej to kosmos!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.