sobota, 8 kwietnia 2017

Już nie



Tak sobie siedzę i rozpamiętuję. Nie chce mi się tych świąt. Świat zniechęca do życia, radości. Jakieś objawienia są ważniejsze od umierających dzieci. Hipokryzja szczytuje i ma się w najlepsze. 

(...) Brałam miłość do ludzi na poważnie. 
Wodę, ziemię i ogień, każdy z krańców nieszczęść.

26 komentarzy:

  1. Ja zapełniam czas każdych świąt państwowych i religinych po swojemu. W całkowitym odcięciu od mainstreamu. Gdybym małpowała coś, w co nie wierzę, już dawno dostałabym pierdolca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pięknie https://www.youtube.com/watch?v=nMFUkbr7ymY

      Usuń
  2. Tak. Zgadzam się z każdym zdaniem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to samo. W tym roku w sercu świąt nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyję i daję żyć innym... takie niby proste :* ucałowania Olu

      Usuń
  4. Jakiś czarny czas nastał Małgosiu, mnie też chwilowo to wszystko przygnębia...
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będziesz miała przyjemność w słuchaniu

      https://www.youtube.com/watch?v=WwpCaYJBilg

      Usuń
  5. Zupełnie inaczej przeżywam Wielkanoc, odkąd byłam w Jerozolimie i innych miejscach, w których To się działo. I jest to dla mnie niezwykły czas, Bardzo Wielkie Święto.
    Nie wyobrażam sobie abym przestala wierzyć. Choć czasem trudno pogodzić się ze złem, do czynienia którego zdolny jest człowiek.

    OdpowiedzUsuń
  6. x x x

    Zabrał ich
    ze sobą
    w życie
    i śmierć

    Jeden zdradził
    inni stchórzyli -
    Ogród Oliwny płonął gdy spali

    Potem dotykali Jego ran

    Zawstydzeni

    Bo ma rację - trudno jest się pogodzić ze złem tego świata, a Ty Margo pisząc o hipokryzji piszesz prawdę!
    Też biorę miłość do ludzi za prawdę i na poważnie. Niekiedy się udaje z wzajemnością.

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, że to co się dzieje wokół nas jest wielkim zakłamaniem i zniechęca do życia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak ktoś mówi do mnie, przymknij oko... to jednak wbrew mnie. Coraz częściej przekonuję się, że prawda - to pojęcie o którym nie miałam pojęcia.

      Usuń
  8. Egoistycznie mam wrażenie, że wszyscy dookoła tańczą i śpiewają radosne pieśni. Oprócz mnie. Ale gdy tylko zaczynam z kimś rozmawiać, czuję, że wszyscy mają w sobie jakiś wielki ból. Nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jakieś maski noszą, nie są sobą?

      Usuń
  9. I ja odczuwam podobnie...A tymczasem wiosna wokół jak gdyby nigdy nic.Może ona mówi, że życie najwazniejsze? Że ono da sobie radę mimo wszystko a smutki jak powiewy chłodu przepadną wraz z ich powodami...?
    Pozdrawiam Cię z westchnieniem, Małgosiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, natura nas załatwi :) uściski Olgo :)

      Usuń
  10. też mam w pompie te święta i gusła i te popiardywanki znad schabowego ...i też męczy mnie hipokryzja !!
    a dodatkowo pogoda dobija

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogody nie unikam, ale polskich wiadomości i owszem, dlatego nie jest tak źle...

      Usuń
  11. Chciałabym wierzyć że odrodzimy się w naszym człowieczeństwie. Jesteśmy cząstka natury niezmiennie się odradzajacej do życia. Ściskam mocno Małgoś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Straciłam Twoją wiarę. Kiss Małgoś

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już od dawna przeżywam każde święta po swojemu ... Wiadomości w ogóle nie słucham no chyba, że się natknę na coś w internecie i wtedy irytacja, przygnębienie , itp. itd. Najlepiej zaraz wyjść do ogrodu, tam tylko szumią drzewa, śpiewają ptaki, bzyczą pszczoły już obudzone i bynajmniej nie o marnościach tego świata. Pozdrawiam serdecznie Małgosiu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciągle jest coś, co zniechęca do radości i nawet do życia. I ciągle trzeba szukać pzeciwwagi dla tych cosiów (powodowanych przez ktosie; samo nie dzieje się prawie nic)...

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.