czwartek, 16 lutego 2017

Vivaldi wciąż gra

widok z półwyspu Mullet na wyspę Achill


Nie mam nic dla was. Więcej złudzeń, że będzie dobrze,
zanim się obudzę. Ktoś kogoś przepuści w drzwiach,
uśmiechnie się i wróci do siebie. Nie będzie miło.
Gadki o głodnych dzieciach albo niskiej emeryturze.
Urżnie komuś rękę, ramiona, może nogę. Zemsta
za śmierć. Odwróciłeś się, kiedy mówiłam
o krzywdach, przecinaniu żył, połamanych piórach.

Wiem, kiedy tłoczy się ból, z czego wzbiera strach.
Niespodziewanie pęka i wytryska pod stopy.
Rozdziela pasma trawy, rozrywa ziemię. Wciąga.
Grzęźniemy w deszczu, rzeczy toną. Dzieci
odzyskują wolność. W ciepłej wodzie przejrzyste
ryby o czerwonych oczach i bezbarwnych kręgosłupach.
Przepływają pomiędzy palcami, zaglądają w głąb.

Nie mogę oddychać, zatrzymać się. Słyszę oddech oceanu.
Niebo wysysa ostatnie tchnienie słońca. Wracam do łóżka,
do krawędzi materaca. I znów rozmyślamy o zmarłych.
O żółtych liściach miłorzębu. Zanucisz piosenkę, będę rozmawiała
z ich bogiem, żeby nie umierali przed czasem.
Przed tobą. Brałam miłość do ludzi na poważnie. 
Wodę, ziemię i ogień, każdy z krańców nieszczęść.


wrzesień 2015

17 komentarzy:

  1. Co za zdjęcie! Jesteś wieszczką, zerakając na datę! "Przed tobą. Brałam miłość do ludzi na poważnie. 
    Wodę, ziemię i ogień, każdy z krańców nieszczęść." - godne zapamiętania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieszczenie zazwyczaj fatalnie kończy się dla wieszczącej, więc wiesz, wolałabym żeby ludzie na świecie byli dla siebie milsi.

      Usuń
    2. Dobrzy, wystarczy by byli dobrzy.

      Usuń
  2. Zawsze jest nadzieja; Vivaldi bedzie gral swoje Cztery Pory Roku i po zimie przyjdzie wiosna, ... a po nocy przyjdzie dzień ... po burzy spokoj...

    (https://www.youtube.com/watch?v=W64knnDHE_w&list=RDW64knnDHE_w#t=7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Powtarzalność. Wiatr, deszcz, słońce. Wzrost roślin, budzenie się owadów :) dziękuję za Budkę :)

      Usuń
  3. czar złudzeń pryska...
    często

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie i chyba nie mamy na to wpływu :)

      Usuń
    2. i słucham zimy vivaldiego...
      może czas przypomnieć muzykę..
      przecież ją znam od zawsze..

      Usuń
  4. Jedyna zima jaką lubię to ta Vivaldiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Zima Vivaldiego i fotki z Alp wystarczą :)

      Usuń
  5. Zmienne jest życie, i pory roku, choć tak stałe w tej zmienności. Vivaldi niezmiennie brzmi nieprzemijalnością muzyki. Oby do wiosny. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. smutno mi i to prawda i współodczuwanie mnie smuci ...
    oby do wiosny Margo ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszam się, że luty, to ciężki miesiąc dla warażliwców ale krótki i zaraz minie...

      Usuń
  7. wiele myśli (i nie tylko) poczęło się na krawędzi materaca...

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.