poniedziałek, 16 stycznia 2017

W obliczu wyzwania




Już wczoraj czułam, że nadchodzi. Paddy pojechał po moje ulubione daktyle, a ja na ostatniej stronie siebie, zabezpieczałam się na wypadek doniesień ze świata. Takie tam powtarzające się sny. Że niby z Żuław, próbowałam własnym statkiem, który ukryłam w worku żeglarskim, przedostać się do morza, by później dopłynąć do Irlandii. Cóż to był za wysiłek. Morderczy!

21 komentarzy:

  1. I człowiek budzi się potem psychicznie i fizycznie umordowany... A niby sen to moment na regenerację ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie w tym życiu, ten regenerujący sen :P

      Usuń
    2. Od Nowego Roku podróżuję we śnie przepełnionymi pociągami ... giną mi bagaże, gubię drogę w tłumie pasażerów,nie mogę znaleźć siedzącego miejsca ... Budzę się taka zmęczona.
      Daktyle nie pomagają :(

      Usuń
    3. Poszukaj innego ukojenia :* i dobrze, że to tylko sen :*

      Usuń
  2. I daktyle po takim śnie jak plasterek miodu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Rick, dates and whiskey :) of course :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że nie ogłoszą, że za trzy dni czarny czwartek, czy coś...
    Jakiż morderczy ten styczeń - dla Ciebie też?
    Daktyle i dobry mężczyzna ratują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze black friday :) ale to dopiero w listopadzie :)

      Usuń
    2. ale jakby tak pozbierać te 13 dni, piątki, poniedziałki-poleżałki, to się tego dołu trochę zasypie :)

      Usuń
  5. Nigdy jakoś się nad tym blue monday nie zastanawiałam, ani nie odczuwałam... Chyba lepiej się żyje bez tej świadomości. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas podobno w blue monday są najniższe ceny :) tak mówią :P

      Usuń
  6. Przegapiłam, i zapomniałam się źle nastawić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Boszzzzz... Kobieto! Ty to masz sny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przez ostatnie noce, conocnie ja też mam koszmary. Śni mi się wojna, bardzo okrutna i krwawa, bardzo kolorowa i absurdalna, jak to wojna. Jestem w środku wojny i nie mam dokąd uciec. Myślałam, że to z powodu smogu, który tak mnie dusi, że mam ataki kaszlu. Ale przecież u Ciebie na pewno nie ma smogu, więc powód jest inny, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wszystko mamy w głowie... co do smogu, to jest mi przykro, bo to też jest trochę absurdalna sytuacja. Uściski

      Usuń
  9. A jednak dopłynęłaś, chociaż nie w śnie :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.