piątek, 30 grudnia 2016

Zatracenie

Shannon


Edmundowi

Wtulałam się w zimno. Czerwony nos, uszy, ręce, ale nikt nie wrzeszczał,
nie klaskał, nawet ptaki o tej samej godzinie przepychały się w powietrzu.
Zostawiam tak samo wysiedzianą trawę jak wydeptaną ziemię, wzór,
do którego przymierza się mysz, kot, nos psa, zanim spadnie deszcz.
Zwierzęta brudnymi łapami rozniosą grudki ziemi, pociągną za sobą
rozszarpaną sierść, chustki w kratę, cokolwiek było w kieszeniach.

Niepokój, gdy brakuje końca snu, okruchów głodu, oczyszczenia, wewnętrznego
głosu, więc szturchasz mnie w ramię i mówisz, no chodź. Idę. Z nazwami
miejscowości, imionami, przechwyconym nazwiskiem. Zatracam się w patrzeniu,
w labiryncie sytuacji. Ile z nich będzie się cieszyć, a ile odejdzie, odjedzie,
wydali z siebie nieprzychylność. Musztardowe zasłony przyjmują kolor z zewnątrz,
nadal złości cię ruch w oknie. Jesteś pożywieniem dla kłamstw, wymówek. Dłonie
odbierają filiżankę, pieniądze, niedoczytane książki, notesy z numerami telefonów.

Odwracasz się. Jesteś pomiędzy dnem, a dnem, wypisaną kartką z gratulacjami.
Wyobrażasz sobie orkiestrę, smak morskiej fali, spóźnione pociągi, pośpieszne palce,
naiwność, którą zgubiłeś w gęstych włosach ukochanej. Napięcie rośnie, iść, wejść,
przejść. Skłamałeś. Ile rozbitych łokci, kolan. Podwijasz nogawki i siadasz obok.
Trawa pachnie, płaskie kamienie łączą się ze skorupami, tłumią śpiew ptaków. Obojętność
zbiera żniwo jak luty, Shannon podtapia domy.
Najgorszy jest strach, nawet kiedy już go nie ma.

luty 2014, z tomu Mullaghmore

16 komentarzy:

  1. Twoje opowiadanie, sposób narracji zawsze mnie fascynują. Jest to takie lekkie. I tajemnicze też.
    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marku :) uściski ciepłe :)

      Usuń
  2. w ocenie dołączam do Marka
    i fajnego, dobrego, płodnego oraz spełnionego roku życzę tobie Margo )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Wzajemnie kochana, niech Ci się wiedzie :)

      Usuń
  3. Potrafisz budować napięcie, opowiadać, tak obrazować, że tylko człowiek bez wyobraźni nic nie zobaczy. Życzę Ci w Nowym Roku spełnienia. Pozdrawiam Małgosiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że na Ciebie tak działają :) dziękuję i życzę Ci wspaniałego roku :)

      Usuń
  4. Z uwagą przeczytałem cały wiersz. Do wspomnień i przemyślenia. Pięknego i twórczego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby strachu jak najmniej w Nowym Roku.
    Uskrzydlonych słów i dobrych ludzi Małgosiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Małgosiu, dla Ciebie również wszystkiego najpiękniejszego :)

      Usuń
  6. tak, strach...
    długo trzyma w swoich szponach- niby go nie ma, ale jego dotyk jeszcze jest odczuwalny....

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.