poniedziałek, 26 grudnia 2016

Święta, święta i prawie styczeń sryczeń

Ben Bulben

Mullaghmore





dzieci

fale były imponujące

zachód 

szyszka


40 komentarzy:

  1. prawie....
    znam znaczenie tego słowa (uderzyło mnie, zaskoczyło, przyciągnęło uwagę, jest, jest ważne, przeczytam...)

    znaczeń moc, fajnie do Ciebie zaglądać!!!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. czy u Ciebie też Baska wywala świat do góry nogami??
    sryczeń będzie jeszcze ciężki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśka, to dopiero początek i jakoś tak nieszczególnie dała w kość, ale to początek alfabetu, więc wszystko przed nami :*

      Usuń
  3. No i jak zwykle taka piekna i czarujaca ta Irlandia na Twoich zdjeciach jest, ze chce sie jeszcze i jeszcze. Moglabym tak ogladac pól dnia.

    U nas orkany jakies szaleja, rzucaja gradem i deszczem o szyby, mowy nie bylo o spacerze przez te 3 wolne dni. Na dodatek "zwalilam" jeden obrazek, ehhh. Akwarele to cholernie trudne sa. Mnóstwo radochy z nich jest, ale i mnóstwo frustracji ;) Ale sie nie poddaje, nie! Kiedys w koncu moze cos z nich zrozumiem.

    Ale przez te wichry dzis ciagle mi sie snily traby powietrzne, patrzylam na nie nad morzem z dachu jakiegos wysokiego hotelu - kolory byly intensywne ale ciemne, niebieskie, fioletowe, czarne, butelkowa zielen, i po kilka "trabek" ciagle nad morzem albo po drugiej stronie, nad lasem. Niesamowicie piekne to bylo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Twoje kolorowe myślenie, to jak przenosisz je na deski :) wspaniałe! U nas storm Barbara tylko nas liznął, ale styczeń będzie rozwojowy :) lubię jeździć nad ocean właśnie wtedy, bo poczuć w sobie tę moc.

      Usuń
    2. poetka spod znaku Nosorożca, pięknie to określenie opisuje Małgosię...
      tak będę myśleć o eM

      Usuń
    3. To bardzo dobre określenie :) dziękuję :)

      Usuń
  4. Wesołego po świętach. Przepięknie tam u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Feria, żywioł, wkrótce Nowy Rok. Niech będzie dla nas dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, niech będzie :) takie dobre życzenie :)

      Usuń
  6. Wszystkiego najlepszego po świętach. Nigdy nie dane mi było zobaczyć tych miejsc. Ale Ben Bulben i Mullaghmore brzmią tajemniczo... Jak Bullerbyn, a jeszcze bardziej jak "Wichrowe Wzgórza". Rozumiem, że można powracać, by naładować baterie, a jednocześnie dotknąć tajemnicy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Na tym wzgórzu ukrywali się żołnierze walczący o niepodległość Irlandii :) więc coś w tym jest :)

      Usuń
  7. Tak więc Tutaj mam odpowedź na moje pytanie! Byłaś Tam w Święta!Fajnie!
    A ja ani na chwilę z domu... co przy moim wiercipiętstwie aż niewiarygodne. Ale tak bywa. Czasami.
    Pozdrowienie poświąteczne!
    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) czasami nie wystawiam nosa z domu, tak wieje i leje :* uściski

      Usuń
  8. No tak w sRYCZniu będziemy ryczeć, że znowu jesteś starsi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna wycieczka :) uściski po świętach:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Daleko. A szkoda, bo bardzo bym je chciała powąchać...

      Usuń
    2. Mnóstwo soli, więc siłą rzeczy również posmakować :*

      Usuń
  11. A mnie te zdjecia seduja. Uspokajaja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak właśnie działa na mnie ocean :) szczególnie w czasie sztormu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam uczucie, gdy z samego środka wichury wchodzi się do cichego pomieszczenia. Grzmoty, łupnięcia, skowyty i nagle pstryk. Nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) o tak, lubię ten moment, uczucie :)

      Usuń
  14. Dziękuję Ci serdecznie za życzenia :-)
    Dobrego, spokojnego lecz aktywnego roku życzę Tobie i Twojej Rodzinie.
    Buziaki :-)x

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie tam jest. Pogoda nie przeszkodziła spacerowi. Styczeń wkrótce i niech on, jak i cały rok będzie dobry dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubimy sztormowy ocean, dlatego nie żałujemy sobie takich wypadów :) uściski

      Usuń
  16. a dzieci to chyba czyjeś ...choć córka podobna ))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci rosną zbyt szybko... wiem, wiem :)

      Usuń
  17. Wrocilem na Twojego Bloga popatrzec jeszcze raz na zdjecia. Prosze - rob takich wiecej i wiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może kilka z lata https://goo.gl/photos/ZDgxnp4QLLjxqUjz6 dla równowagi :)

      Usuń
  18. :"ubimy sztormowy ocean, dlatego nie żałujemy sobie takich wypadów"
    A dużo kilometrów masz do tamtąd?
    A to skalne wyniesienie bardzo podobne do australijskiego Ayers Rock.
    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Około stu :) a góra - jak bliźniacza :)

      Usuń
  19. A potem luty_sruty.
    Ale zdjęcia piękne!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze gallusa i wszystkie powstające klony kasuję. Gallusie zrozum, że nie chcę Twoich złotych myśli i kontaktu z Tobą.