niedziela, 11 grudnia 2016

Muszę cię zakończyć

Monika Putschka


Czytam owcom i baranom. Dodaję odrobinę tahini
do smaku, szybkiego przełknięcia grudek. Na dnie, w gorącym mleku 
migdałowym układają się ulubione słowa. Objadamy nieużytki, 
wygrzebane w deszczu korzenie. Młode szkodniki wypływają pierwsze.
Mówisz, że drapią w gardle. Powietrze brązowieje od torfu.

I czytam o sprawiedliwych, ślepej kobiecie, która w letniej wodzie
dręczy palce. Czy można zadręczyć się na śmierć? Z okazji końca.
Ważnej chwili, detali, których nie jest się w stanie dostrzec. Miłość podłączona
do czegoś twardego albo może tylko nam się wydaje, że nadejdzie sen i
zwolni od odpowiedzialności.

Omijasz w nim drogi, jeziora, szpilki wystające z trawy. Rodzi się nowy
trakt. Bez ołtarzy na skrzyżowaniach. Wżerów tak głębokich,
że zboża nie kiełkują. Wtedy dociera do mnie ranek. Pachnący bułkami,
masłem. Kawa i nieproszeni goście. Przerywają lekturę, zaginają rogi.
Ich odciśnięte na blatach linie szorowałam dwa dni.





21 komentarzy:

  1. odciśnięty na blatach druk wklęsły i jego szorowanie ... mi się spodobało bardzo, wczoraj mieliśmy gości,
    muszę popatrzeć ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatrzymanie w czasie na płótnie ... też piękne

      Usuń
  2. u mnie goście zawsze mile widziani...
    chyba, że to jakaś życiowa sprawa.. (nie mile widziani chyba nie przychodzą)


    albo jakaś kontrola???

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym umieć tak namalować moją mamę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) a próbowałaś?

      Usuń
    2. Moja siostra jest utalentowana pędzlarsko. Czy to się liczy? ;-)

      Usuń
    3. Oczywiście! Jak tak patrzę, to wszystko wydaje się łatwe, ale spróbuj tak z akwarelką zaszaleć, noooo

      https://www.youtube.com/watch?v=6KBz3b3gslc

      Usuń
  4. Przejmujący obraz jak przejmująco mija czas. I na nic szorowanie, odciśnięte linie na twarzy pozostają. Takie przenikanie. Dziękuję Małgosiu.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Ulubione słowa w mleku migdałowym" mniam:)
    Świetny portret.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Czy można zadręczyć się na śmierć? Z okazji końca".
    sądzę, że można
    przepiękne:"Ich odciśnięte na blatach linie szorowałam dwa dni".
    I może to nie o konkretnych osobch - ale tych, których też spotykam poza domem...
    Marek

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.