środa, 21 grudnia 2016

Bezruch






Wariuje się wyłącznie z samotności. Póki jest przy tobie ktoś,
kto widzi to, co ty, słyszy to, co ty, nie postradasz zmysłów...
                                                                                       
Anaïs Nin


Badam strukturę gałęzi, które utrzymują się na powierzchni chmur.
Chociaż mam inne sprawy na głowie, przeglądam artykuły i portrety.
Wielokrotności stron – wystarczy sfalcować. Znaczenie kolorów.
W pośpiechu przemycane zadufanie, przyjemnie łaskocze. Kim jesteś?

Odzyskiwanie barw z rozsypanej zieleni przenosi nas w inną rzeczywistość.
Rozsiewamy wokół sól. Oczyszczona droga skręca za miasto.
Zdaje się, że wtłoczona głębiej słodycz może w każdej chwili wybuchnąć.
I znów trudno ustalić, czego chcemy.

Czystych ziaren? Może wystarczy wzmocnić szwy. Ściągnąć pełnię
w mroźną noc. Naciągnąć wody i powtarzać, aż wiosenne kwiaty
zakwilą. Nigdy wcześniej nie widziałam cię z rozpuszczonymi włosami.
Jedynie przeczytałam o wypadku. Kronikę snu, duszącą fale i burze.
Lekkie powietrze. Po wszystkim.


12 komentarzy:

  1. przysiadam zadumana,
    bardzo mi się podoba
    kim jest? kimś w rzeczywistości?

    OdpowiedzUsuń
  2. Poetycki ten bezruch, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może jednak zawieszenie, nie wiem jak to nazwać :)

      Usuń
  3. Z samotności napisało się Ad libitum.
    Personalizowanie dedykacji to takie wyciąganie dłoni do konkretnych osób.
    Niestety nikt nie zrozumiał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci co chcieli zrozumieli, pewnie jeszcze wiele olśnień przed Twoimi czytelnikami Marku :)

      Usuń
  4. Cudowne. Masz wielki talent. Będę zaglądał często. :)

    Zapraszam do mnie: http://keeganab.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze z ogromną przyjemnością czytam Twoje wiersze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że masz w tym przyjemność :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.