czwartek, 3 listopada 2016

Trzy dni po Halloween



Odnajduję twoje zakładki w książkach
razem z przepisem na łososia z grilla i irlandzki gulasz. 
Lubię ciszę. Kiedy czytam wiersze o wymordowanych 
wilkach, przerobionych na beczki angielskiej whiskey 
drzewach, zastanawiam się, ile krwi napoiło wrzosy.

Dzikość znaczy granicę niemocy, jakbym przebywała 
w innym świecie i odkrywała szkodniki. Jeden po drugim. 
Lśniące łuski. Cienie wchłaniające przeszkody, nomadycznie 
określone wejścia i wyjścia.

Siedzimy blisko siebie w jaskrawym kręgu światła 
odbitym od bazaltowych kształtów zatopionych w torf. 
Wilgotny zakątek, zimą zalewany oceanem. Po drugiej stronie 
wody góruje Achill. Widzę dzieci wypadające matkom z rąk.

Snują się wśród pląsów i każą mieć się na baczności. 
Jacy oni byli? W miejscu zapomnianym przez Boga. Kurne chaty, 
przechylające się nad kamiennymi murkami talerze czarnego bzu.
Nucimy zapomniane śpiewy. W oddali ujada pies. Sąsiadka wpatrzona 
w Żony Hollywood. Po drugiej stronie sterczy budynek zabity deskami.

Turyści wysyłają kartki. Spiętrzone, zielone fale albo skoki
ze spadochronu. Widać wycięte Éire. Różowe kwiaty, 
dwie strony skały.

03 listopada 2015



12 komentarzy:

  1. jeju ale cuda - slowa, te szare skaly, ocean... jak Ty to wszystko pieknie opowiadasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dlatego, że już nie jestem turystką :) dziękuję Diable :*

      Usuń
  2. Też kiedyś będziemy....

    może ktoś zapyta- jacy byliśmy?
    e, na pewno ktoś zapyta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię ciszę. Kisses:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam znajdywać w książkach fragmenty życia poprzednich czytelników. A to bilet do teatru, a to niezapłacony mandat, a to bilet tramwajowy, a to lista zakupów... Książki z biblioteki to prawdziwy skarbiec... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie jesteś turystką. To prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja skupie się na początku...uwielbiam znajdować zakładki wszelakie, zwłaszcza własne i niewłasne lubię choć już nie przetrzymuje fragmentów życia zaprzeszłego w e fragmentach...a jeśli, to w kartonach pod dachem wysoko i pewnie dla nich przyjdzie czas na ogień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładki wnoszą ciekawe informację, aż wyobraźnia szaleje... nie pal!

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.