poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Uśmiech


Connemara słynie z dzikich koni, ale bywa, że chowają się przed ludźmi. Wiedzą gdzie galopować, kiedy im się nie chce. Z jednej strony są tajemnicze, z drugiej przecież wiemy, jak wyglądają. Te wszystkie instynkty, którym się opieramy. Wierność wyobraźni, wiedzy i życiu. Paddy wczoraj:

- Nie rób min, od razu widać, że jesteś niezadowolona.
- Ale ja się tylko przyglądam.
- No właśnie!






27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Niestety zdjęcia z samochodu są jakie są :) uściski

      Usuń
  2. Kiedyś widziałam programik o tych koniach - coś wspaniałego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Pamiętasz osła ze zdjęć? Tu jest film z tym samym osłem

      https://www.youtube.com/watch?v=VYkGOrtZ4rs

      Usuń
  3. góry, konie, wiatr, przestrzeń ...WOLNOŚĆ
    i te koloryy. Margo wyje, no wyje z zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też śpiewam, jak wchodzę w tę przestrzeń :)

      Usuń
  4. Weź i nie rób! To nie takie proste ;)

    Dzikie konie....bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dzikimi to już tak jest, mogą nam mówić i mówić :)

      Usuń
  5. he he he. Calkiem jakbym to ja z Borsukiem byla, w tym dialogu :) Ja tez tylko patrze i "przeciez nic nie mówie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, właśnie! A świat wciąż przecież zadziwia :) więc tylko patrzę i patrzę!

      Usuń
  6. Wystarczy, że się przyglądasz, a to przecież najdobitniejszy dowód niezadowolenia ;_) Pewnie innym razem, kiedy nie będziesz się przyglądać, też wyjdzie na to, że jesteś niezadowolona :(

    Kiedy robiłam naburmuszoną minę, moja Babiśka mówiła mi: "złość piękności szkodzi, a buzia z fasonu wychodzi". Więc może z tego powodu lepiej min nie robić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, znam to powiedzenie, jednak w tym wypadku, to się zamyśliłam i chyba nie miałam wpływu na to, co pokazuje moja twarz :) dlatego tak trudno mi udawać. Paddy twierdzi, że czyta z mojej twarzy, jak z książki :)


    Uściski ciepłe, sęk w tym, że ja zawsze jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zadowolona! Toż to szczęście prawdziwe. Ja dopiero trenuje zadowolenie, mimo życiowych huraganów :)

      Buziaki, eM :D

      Usuń
    2. Wspaniale, trening uczyni Cię mistrzynią! I wtedy huragan, to będzie jedynie wietrzyk :)

      Usuń
  8. Zdjęcia wciągają:)a ty Gosiu nie rób min:P . Miny zdradzają :) ja czasem coś sobie myślę( prowadzę monolog duszy) i wzruszę ramionami,zrobie grymas na twarzy jakbym z kimś rozmawiała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za każdym razem nasycę tu oczy pięknymi fotografiami. Cudnie, i te białe konie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Siwki też były, ale maskowały się... niestety. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.