środa, 10 lutego 2016

Noc uderza do głowy




Przed zaśnięciem układałam litery o łagodnych kształtach.
Tłumaczyły drogę, prostowały nierówności, wspominałeś w nich
żonę. Zawsze tam stała, dotykając fałd spódnicy, albo można było
ją spotkać przy stole kreślarskim. Odtruwała okoliczne jeziora, rzeki, lasy.

Mnóstwo ceremonii pogrzebowych, wędrowanie pomiędzy światami.
Obarczone ciężarem ręce, tajemnice tułaczy, do których miała słabość.
Rano zatrzymał mnie deszcz i w kłąb zwinięty kot. Znużony udręką
obserwowania. Zwykłych spraw.

Mieszkam na granicy Connacht'u. Nie muszę sobie wyobrażać
protestantów i katolików na tej samej ulicy, w jednym barze.
Wszyscy na jedną modłę sączą czarne stouty. Później nagle pożerają,
podgryzają palce, uszy. Krew kapie na niebieskie kołnierze koszul.

Po południu wynurza się wiersz. Ma to samo znaczenie, kształt,
który przepadł we mgle. Jadę do Portlick. Łapię ostatnie promienie,
nasłuchuję szczekania psa i kiedy wracam, potykam się o kamień,
wystające korzenie. Rozmyślam o królowej Medb. O wrogach wrogów,
widzę, że ślepną. Nikną.


listopad 2015

20 komentarzy:

  1. Te wszystkie myśli krążące po głowie przed zaśnięciem.. te wszystkie marzenia, postacie, głosy.. Pięknie!

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy powiązać odpowiednie sznurowadło :) Uśmiechy posyłam

      Usuń
  2. Przed zaśnięciem myśli są powiązane sznurowadłem. Codziennie innym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i proszę jak potknięcie o kamień może zmienić kształtną łagodność literek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek, to jest właśnie takie stworzenie, we wszystkim znajdzie jakiś cel :*

      Usuń
  4. Podoba mi się. Jakby mało tu "wiersza w wierszu", ale chyba właśnie o to chodzi. Bo to wiersz dzienny-nocny. Podoba mi się to, że jest w nim dużo "samości" (w przeciwieństwie do "samotności", bo ona z niewiadomych względów często kojarzona jest z czymś smutnym). Ciekawe tylko, że ta historia jest tak... cicha. A opowiada przecież o rzeczach gwarnych. Czy to cisza obserwatora, który odgradza się niewidzialną barierą od wydarzeń?

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało wiersza w wierszu :) może tak, co kraj, to obyczaj :) Przywykliśmy do rymowanej liryki, do romatycznych uniesień, patosu, inwersji i archaizmów, a czas jest już w zupełnie innym miejscu. Dobrze, że potrafimy spojrzeć dalej. Tak, myślę, że czasami mi się udaje :) Pozdrawiam ciepło i dziękuję.

      Usuń
  5. Niech ten kot tak się nie nuży, lepiej niech się nurza tych zwykłych sprawach, póki są i póki inne ich nie zakłócają; niezwykłe nie zawsze znaczy lepsze.

    I piękne drewno.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podróż w głąb zmieniających się światów. Kiss:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię stawać w tych miejscach i widzieć :)

      Usuń
  7. Wędrowanie pomiędzy światami, właściwie ciągła wędrówka....

    OdpowiedzUsuń
  8. ...zycie pieknie w poezje ujete .... bardzo !!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.