wtorek, 24 listopada 2015

Cykl





Kiedy układałeś mnie na wodzie
palce marszczyły się jak liście, których nie zdążyliśmy
przycisnąć kartkami. Dlaczego
przez tyle dni nie spadła żadna kropla, nie wydrążyła
miejsca na błyszczącej szybie drzwi?

Śmiejesz się i miękną mi łokcie, chłonę zapach
czeremchy, jakbym wierzyła, że odzyskam pamięć
ciała. Gdybym wierzyła w grzech, straciłabym oddech?

Ufność dłoni, jeżeli linia życia przeciągnie linię śmierci
przez kciuk, warstwy paznokci. Splątani,
wysychamy od pierwszego krzyku.
Przez całe życie liczymy, ile razy ktoś zamknął nam usta
pocałunkiem, rozluźnił nasze pięści.


29 komentarzy:

  1. Tak, trzeba nas rozluźniać. Naładowani energią czasem eksplodujemy jak elektrownia atomowa....

    OdpowiedzUsuń
  2. to czas pobiec się poprzytulać..........

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy się nie jest dość blisko. Zapomnieć się w erotyku... Kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, jak jesteśmy blisko, to chyba jednak indywidualna sprawa. Kiss

      Usuń
  4. świetna końcówka, w ogóle mnie teraz rozmiękczyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Delikatnie, sensualnie i romantycznie... Po prostu pięknie. Przeniosłaś mnie w świat wyobraźni i uczuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na listopadowe wieczory i ranki :) pozdrawiam ciepło Pamelo :)

      Usuń
  6. Miłość, ufność, nadzieja ... dobrze, że jest ...


    <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Małgoś, no rozpłynęłam się i cała dusza mi mięknie, choć dziś o Krakowie na ostro poleciałam.
    Dobrze że zajrzałam tu do Ciebie. I dobrze mi jakoś tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealną opozycją w tym wierszu jest fraza ,,Gdybym wierzyła w grzech , straciłabym oddech ?''...to kluczowa choć nie jedyna wskazówka do zrozumienia Twojego wiersza . Życzę wymazania znaku zapytania , znacznie dobitniej się go czyta bez niego. :-)

    serdeczności Sebastian .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, paskudna maniera te wszystkie spacje przed znakami interpunkcyjnymi. To coś daje? Oprócz tego, że jest powszechnym błędem?

      Usuń
    2. ps. mi chodzi wyłącznie o mentalne wymazanie znaku zapytania , poprawek o jakich napisał Paweł nie brałem pod uwagę...czytelnik czytając wiersz stapia się z jego autorem , treść jest zawsze suwerenna , znak ,, ? '' ma właśnie taką ,, ruchomą'' moc i siłę na którą zwróciłem uwagę i jego zdjęcie bądź nie odbywa się wewnątrz myśli poety już post factum , moja uwaga dowodzi że wiersz ,, żyje '' na wiele możliwych sposobów i to jest min. jego wartość dodana.

      pozdrawiam S.

      Usuń
    3. Nie rozumiem dlaczego mi to tłumaczysz. Pozbądź się spacji, serio.

      Usuń
  9. Nie usuwaj znaku zapytania Małgoś. Nie rozumiem skąd w ludziach ta mania poprawiania cudzych utworów, kiedy samemu nie potrafi się pisać. To chyba zwyczaj z beja, bo skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd pomysł, że chcę usunąć?! Nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie.

      Pozdrawiam

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.