poniedziałek, 12 października 2015

Zawracanie



Alicja Rodzik


Nie potrafię zamknąć oczu, odczytuję zieleń, punkt po punkcie.
Bierze mnie za ręce i prowadzi. Wplata się, przeplata. Tamtędy
biegła ścieżka, tak się mówi, więc biegnę, zamiast iść. Podobno
trudno odnaleźć wiarygodną historię, kiedy na skutek erozji
ściany na odcinku kilku kilometrów są bardziej nieme niż strome.
Z drugiej strony, czy każda opowieść musi zatoczyć kręgi, opadać?
Wytarte półkola drewna, sznury na bieliznę, próby odejścia.

To znaczy, czegoś się nauczyłam, czegoś mniej ryzykownego od wypychania
zwłok zwierząt trocinami. W powietrzu unosi się zapach perfum, kolacji
nie mam czasu na przerwy,
na pomyłki.

Cofam się w puste sklepy, tonę w rozmowach o wczorajszym dniu, przebieram
nogami w zwykłych miejscach, których nie odróżniam, bo uparcie i jawnie
szukam. Próbuję przenieść kolory, naprawić zlew, wgryźć się w prostą treść
obsługi mikrofalówki, dołączyć do sufitu gwiazdy. Odkryć drogę do świetlików,
ustawiając buty pod właściwym kątem. Proporcjonalnie do powtórzeń albo w dół.

Zostanę tu na dłużej, nie zrobię hałasu, proszona nie wymknę się tylnym wyjściem.
W zasadzie nie lubię piątków, błota i przekleństw mężczyzn, kręgów świetlnych
wciętych w zatokę. Rachitycznych kółek dymu, które niespiesznie kończą żywot
nad moją głową. Kiedy odsłonię rolety poczuję chłód, moment chętnie opisywany
przez znawców burz. Niezbędne powtórzenia, bicie serca wyjaśnią każde potknięcie.
Dziś identyfikuję się z łóżkiem, szafą, z biurkiem. Trudno sobie wyobrazić
inne życie, wiadro piasku, marsz. Nierówności tutejszych wzgórz. Mówię do siebie
puść, niech się kręci.



Luty 2014
z tomu Liczby nieparzyste
/wciąż jeszcze do kupienia w najróżniejszych księgarniach internetowych/

12 komentarzy:

  1. To wielka umiejętność - puścić, niech się kręci. Trzeba mieć ufność w sobie, albo rezygnację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w końcu przychodzi świadomość niemocy i wpływu na przyszłość... tu i teraz, puść i już :) ściskam

      Usuń
  2. Jest tak wiele do odkrycia , że czasem nie wiem gdzie więcej, czy dookoła nas, czy w nas.
    A może to wprost proporcjonalne. Im więcej, tym więcej? I jaka jest kolejność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba to jednak układa się w jakieś proporcje, a może znowu sobie wmawiamy :)

      Usuń
  3. przysiadam cichutko, przymierzam wersy punkt po punkcie

    - rzadko, wejdę " na post, który od pierwszej linijki mnie poruszy"

    albo prawdę napiszę: to miejsce tylko u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że działa, czyli spełnia swoją rolę :) dziękuję Alis

      Usuń
  4. Droga poety wśród dobrze znanych ścieżek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem tak trudno puścić....

    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wtedy zaczyna się dobre życie... No i masz wolną głowę, ręce :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.