poniedziałek, 13 lipca 2015

Irish Heroes of Literature

Connemara

Samuel Beckett

James Joyce

Seamus Heaney By Richie P Delaney



Śnił mi się Jacek Dehnel. Jedliśmy pastę z makreli, oglądaliśmy zdjęcia z Connemary i rozmawialiśmy o literaturze i sztuce. Zapytał dlaczego zrezygnowałam z pływania. Za oknem było słychać plusk wody. Rano zerknęłam na FB, a Jacek z przyjaciółmi w kajakach... Ma się to wyczucie czasu.


30 komentarzy:

  1. To się nazywa więzi międzyludzkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi


    1. niee, Jacek nawet nie wie o moim istnieniu, więc to jakaś dziwna projekcja :*

      Usuń
    2. jak to nie wie, a kto się zachwycił pewnym pierścieniem z perłami, kiedy byłaś w M.?
      :)

      cicho

      Usuń
    3. hehe, to było tak dawno temu i właściwie bez znaczenia. Uwielbiam M.

      Usuń
  3. Ciekawe sny masz :)

    Mi też dziś śnił się ktoś niespodziewany ;))
    I o dziwo miło się nam rozmawiało!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Lubię, zmuszają mnie do wysiłku :)

      Usuń
  5. To się dopiero nazywa porozumienie :) Tęsknię za dobrymi snami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porozumienie byłoby, gdyby to była prawdziwa historia... chociaż w młodości kajakowałam, ale o tym wie niewiele osób :*

      Usuń
  6. To tylko potwierdza, że tak naprawdę wiemy wszystko ... o wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potęga internetu :P

      a tak zupełnie inaczej, dzisiaj śnił mi się scenariusz do serialu kryminalnego...

      Usuń
  7. Great post.
    A bit of Ireland . . .

    OdpowiedzUsuń
  8. I jak tu nie przestawać fascynować się snami?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No widzisz, nawet sny masz wiele mówiące. Kiss

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobno "tak się każdy sen sprawdza, jak się go tłumaczy", a tłumaczyć można sobie na kilka(set) sposobów, więc zawsze jest szansa, że się coś ziści.
    Dobrych snów i jeszcze lepszych ziszczeń życzę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tłumaczę nigdy snów... uważam, że to nic nie zmieni :*

      ściskam ciepło :)

      Usuń
    2. Ja nie pamiętam snów i chyba nawet nie lubię śnić. Jakoś, mimo wszystko, wolę jawę.
      A sen lubię jako spanie a nie śnienie. ;-)

      Usuń
  11. A jeszcze takie mam pytanko, jeśli zechcesz odpowiedzieć. :-) Który portret byś powiesiła u siebie? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdyby miejsca starczyło tylko na jeden?

      Usuń
    2. a to Samuela Becketta bym zawiesiła :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.