środa, 17 czerwca 2015

Żeby nie zwariować


Alicja Rodzik


Tłumaczę się z twoich wierszy, zdjęć, jakby były wszystkim,
co po sobie zostawiłeś. Powtarzałeś, że jesteśmy nieistotni.
Związani strachem, walką na śmierć. Bardziej współcześnie,
powinnam przygotować wykres opadających krwinek. Cybernetycznie
podejść do kropek i kresek, kolorów. Zanim ziemia zajmie wszystkie
kwaśne jabłka.

Wyjaśnię przestrzeń pomiędzy enterami. Spodziewałam się znaków,
momentu rozpadu, jakiejś niestabilności, jak w życiu. Nie będzie
już okazji do wyznań. Kryzysu, po którym bylibyśmy bardziej zamknięci.
Wcześniej, ukąszenia, zadrapania zbliżały nas do siebie. Pocieranie
powiększa plamy. Jedynie powietrze utrzymuje równowagę.

Wziąć kilka oddechów, głęboko. Wczuć się w lekkość piosenki,
którą nucą rybacy, dodają sobie siły. Pokonują lęk przed spadaniem.
Od nich uczę się wolności. Być może nie czas na powroty, chwyty,
które puszczają. Utożsamiam się z tobą, chociaż nie umrę
na niestrawność. Otworzę szerzej drzwi, nie jestem głodna.


18 komentarzy:

  1. Jakiś tak intymny się ten wiersz zdaje, że głupio komentować

    OdpowiedzUsuń
  2. Biorę kilka oddechów... i jeszcze kilak....
    Dziś taki dzień, że mogę zwariować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, oddychanie jest ważne, prawidłowa czynność pozwala nam nie zwariować :*

      Usuń
  3. Często jest tak, że myśli umykają do tego Kogoś..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* ale wszystkiego nie da się wyjaśnić :*

      Usuń
  4. Kryzys oddala, choć człowiek dalej chce się utożsamiać. Baci:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dlugo myslalam o tym co napisalas..nadal nie moge znalezc slow..mocno czuje.. ♥ dziekuje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmichy posyłam :* i również dziękuję

      Usuń
  6. Spadnę tylko wtedy gdy zacznę się bać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Często mam gęsią skórkę, kiedy czytam Twoje wiersze :)) Serdeczności ślę

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.