czwartek, 23 kwietnia 2015

Dzielenie lub rozwarstwianie


Baśka Trzybulska


Odpływam z Baśką. Jestem w połowie emigracji.
W połowie sobą i nie czekam, aż każda z twarzy
scali się w jedną. Oszuka zmęczenie o wrogim
spojrzeniu, dotyku podszytym wiatrem.

Wystarczy przypomnieć sobie łódź i ślady słów,
górskie pustkowia, do których nie można dopłynąć.
Rozebrać dzień z przełęczy, przywrócić zmurszałe
sny, kapliczki. Może chodzi o naukę pływania, tworzenie
dźwięków ludzkiej mowy, rozpuszczony śnieg, pewność,
że jest mnie mniej

po drugiej stronie. Tam popełniono wiele pomyłek.
Ktoś źle zapisał nazwisko, nie dopasował kształtu brwi,
koloru oczu. Nie miałam pojęcia, że odpływam z nieprawdą,
wciąż jej potrzebuję. Zostawiam ślady na przystaniach,
wyznaję przeczucia. Krzyczę przez sen i nie wiem nic
o zwątpieniu.

Twardnieję od trucizn, pułapek, mężczyzn. Wloką się rytmicznie
krok za krokiem. Z jakiegoś powodu nie wzbudzają strachu.
Przychodzą mi na myśl ludzie, stada, które wracają
do domów. Przez nikogo niezauważeni uczą się być odporni na to samo,
co kala prześcieradła. Zbyt wiele zdrobnień,

zanieczyszczeń. Zbyt długo to trwa. Dlatego montują rury,
zalewają świeże blizny. Podtrzymują oddychanie.



18 komentarzy:

  1. Czytałam taką książkę "Kto umiera? Sztuka świadomego życia i świadomego umierania" . Odkryłam, że kluczowe jest dowiedzenie się kim jestem. Bez tego nie można ani żyć, ani umrzeć. Nic nie można puścić...

    Droga do siebie jest fascynująca :)
    Ściskam Cię delikatnie Małgorzato :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to wszystko co napisałaś jest bardzo istotne i trudne zarazem... właśnie przez zrozumienie, kim jestem

      Uśmiechy posyłam :)

      Usuń
  2. Czasem życie zdaje się trwać zbyt długo, ale i tak nie wystarcza, ciągnie się podtrzymywane sztucznym oddychaniem. Może to przeciągnięcie służy zrozumieniu. Kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może... ściskam ciepło Danko z pięknej krainy ;*

      Usuń
  3. Ależ się rozpłynęłam.... :)
    Kołyszą mnie Twoje słowa kochana ... jak w łodzi ratunkowej ... :) :********
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Ty tam masz kogo bujać :) ściskam ciepło

      Usuń
  4. Tak widzę życie. Jesteśmy pod respiratorem manipulacji, korporacji i masek, w których zatracamy siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby świat nie miał nic innego do zaofiarowania... ech

      Usuń
  5. przeczucia, pewność-zwątpienie towarzyszą nam stale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że jesteśmy takim rozregulowanym mechanizmem?

      Usuń
  6. Cudowne takie wyznawanie ..
    przeczuć...:*:*

    OdpowiedzUsuń
  7. jesteśmy tu i tam - i tak już będzie do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może później też będziemy, chociaż trochę dalej :)

      Usuń
  8. Nie stwardniej za bardzo Kochana, wypłukuj trucizny...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie i plastycznie. Każdym słowem poruszasz wyobraźnię i emocje, poczucie pożegnań, rozstań, ale i podróży przez świat krajobrazów i myśli.

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.