piątek, 6 marca 2015

Pozostaniemy sobie bliscy

Baśka Trzybulska
         
                                                           Beacie B.

Powinieneś chronić się przed deszczem, nie siedzieć w oknie.
Nie nacinać ciszy, która wyprzedza zegarki.
Tamtej nocy wyszedłeś i stałeś się najważniejszym mężczyzną.
W domu pulsujące chwile, przypominają o tobie dzieciom.

Wilgotne powietrze powoduje, że słyszę odległości
kroków tężejących ludzi. Posłusznie piją wino.
Niczego nie można zakładać, gdy obezwładnia pustka.
A imię przybiera wklęsły kształt liter.
Gubi się w bezkolizyjnych koleinach.

Wyprawiłeś się w świat. W granatowych spodniach,
w ulubionej koszuli. Zimno wśród setek kwiatów.
Chociaż odchodzę ze skuloną głową w cień klifu, szukam
pomysłu, by zatrzymać tamten brzeg.
Ślady.

25 komentarzy:

  1. Dziękuję :***

    Mój Twój wiersz razem z dziełem Baśki staje się kompletem najdoskonalszego wyrazu ...

    Płaczę znów ................ dziś z wdzięczności <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaku, wiedziałam :) cieszę się, że to łzy przez uśmiech :)

      Usuń
  2. Znowu mnie przyprawiasz o zawrót głowy, nadziwić się nie mogę tej współtwórczości, dopełniacie się idealnie. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to pieknie gdy przyjazne sobie dusze moga tworzyc razem bajke dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  4. To miłe mieć bratnią duszę i pisać do niej wierszem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo!
    Piękne!!
    Już poprzednio zachwycałam się tym mandalowym tekstem, dziś ponawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wciąż zachwyca... Baśka wie, co lubię :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna kompozycja, jak zawsze czytam na jednym tchu. Potem spojrzałam na ślady i wyobraźnia sama ułożyła całość.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...a co, jeśli nie da się go zatrzymać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będzie pomysł... nie będzie mocnych

      Usuń
  9. źle, gdy pustka obezwładnia... znam to...

    OdpowiedzUsuń
  10. imię przybiera kształt liter

    pięknie napisane..........

    OdpowiedzUsuń
  11. "Chociaż odchodzę ze skuloną głową w cień klifu, szukam
    pomysłu, by zatrzymać tamten brzeg". Cudna całość. Czytam ponownie i ponownie... .

    OdpowiedzUsuń
  12. Smutno dzisiaj, odchodzenie i pożegnania są bolesne.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.