poniedziałek, 23 marca 2015

Gdzie świeci słońce?

Co za tydzień. Paddy's Day, przesyłka z nosorożcem i książki, książki. O tomiku Rzeczy pospolite Teresy Radziewicz będzie później, dzisiaj skończyłam czytać wiersze Marcina Zegadło Cały w słońcu. Co za człowiek. Od 12 grudnia 2014 roku nosił książkę w torbie, albo woził w samochodzie. Wiersze przemarznięte, z odleżynami, ale są. Napisał w dedykacji, że wiersze z okresu 2010 - 2012. Dla niego pewnie to czas miniony, dla mnie niekoniecznie. Przecież poezja wpasowuje się w czasoprzestrzeń, jak jej pasuje.

Mężczyźni przychodzą głodni i zmarznięci. Przychodzą
do światła. Mają zamiar być głośni i pić wódkę. Będą
opowiadać historie, które przytrafiły im się w życiach, 
które wiodą.

Czytaj więcej na blogu Notatki o książkach

11 komentarzy:

  1. Dobrze jest, kiedy się dzieje :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Twój sposób rekomendacji cudzej poezji - tak w nim Ciebie widać wyraźnie.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest szansa, że inny czytelnik dostrzeże coś dla siebie i pójdzie tym tropem...

      ściskam

      Usuń
  3. Tylko Ty tak potrafisz zachęcić <3
    https://youtu.be/BX_jeZE1qMQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do świetnych wierszy, zawsze :)

      dziękuję :) Ty mnie też :)

      Usuń
  4. Byłam, czytałam...jestem, czytam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektórzy mężczyźni opowiedzą historie, które nie miały miejsca, ale zawładną wyobraźnią słuchaczy:-)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.