![]() |
| Alicja Rodzik |
rozsypanych jak linie papilarne ziemi —
ręka przejeżdżała po nich jak ostrze, zostawiała ślad.
Głosy przechodziły na drugą stronę,
szarpały brzegi, obcinały kontury palcami.
Czy to nie jest początek?
Czy tu zaczyna się miłość, która uczy uderzać?
Nie objąć płodności ziemi — tylko utrzymać dłoń,
gdy ktoś wciska ją w wilgoć kory, w szczeliny światła.
Można oswoić wilgotność, ale wilgoć wsiąka w skórę,
odciska się jak pieczęć, jak znak.
Stada dzieci wybiegają bez zatrzymania,
z mlecznymi spojrzeniami, które umieją wbić igły
w aksamit codzienności. Las zapłonie i zemdli,
powietrze zgęstnieje od krzyku, kropla krwi w wodzie
rozchodzi się — czarne zdanie, które nie chce się wymazać.
Pamiętasz nazwy wiosek, kruchość przymiotników?
Pustkowie odbija się w oczach, zatapia drogi.
Pod palcami krajobraz mięknie, chłonie siniaki,
przyjmuje każdą barwę — i każde wbicie paznokcia.
Zazwyczaj unikamy sporów, bo spór ma smak metalu,
leżymy na zewnętrznej stronie kosmosu,
przecinamy siebie nawzajem jak nożyczki ciemność —
cięcie gładkie, potem szarpnięcie, potem milczenie.
I kiedy ktoś mówi to minie, słyszysz strzępy szkła:
ból, który dopiero uczy się wołać po imieniu,
niepokój, co rośnie w nas jak roślina z cierniami,
i pamięć, co nie daje spać — gorzka, czerwona, prawdziwa.

Jak Ty to robisz, że spisujesz to, co we mnie?
OdpowiedzUsuńDobrze się tu u Ciebie przebywa, Małgosiu:)
Czyj się jak u siebie...
Usuńczujemy podobnie, więc sama rozumiesz :)
Tak:)
UsuńWczoraj obejrzałam "Idę" i myśl o tym co wyrasta z korzeni mnie nie opuszcza. Jak często tylko wydaje się nam, że jesteśmy prawdziwi... Świadomie czy nie omijamy czarną dziurę.
OdpowiedzUsuńUściśnień krocie ślę, B
A ja obejrzałam "Miasto 44"
Usuńdziwny jest ten świat
kiss
Jaki koniec marzeń, no jaki? Jedno wielkie, swobodne pragnienie. Kiedy ta Wiosna Małgoś, może Ty już wiesz, zwiedziłaś kawałek kontynentu w locie, może już, może po drodze ją zauwazyłaś, nic nie mówiła, kiedy przyjdzie, kiedy dopuści prawdziwość? :*
OdpowiedzUsuńhttp://youtu.be/dDT4IM6NPFI
Wiosna ma swój plan, bądź dobrej myśli kochanie :)
UsuńMałgosiu, tonę w Twojej poezji znikąd nie pragnąc ocalenia.
OdpowiedzUsuńDziękuję Małgosiu :*
UsuńSzybko się zmienia nasz fragment kosmosu, staramy się za nim nadążyć... Szkoda, niemodyfikowana żywność była znacznie prawdziwsza. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńnawet czas jest jakiś nazbyt szybki... jak dla mnie
Usuńściskam
Tyle różnych obrazów w wyobraźni, kiedy czytam Twoje słowa...
OdpowiedzUsuńŚciskam ciepło...kolorami z obrazów!
UsuńBeautiful.
OdpowiedzUsuńo zewnętrznej stronie kosmosu.....tam mieszkają marzenia
OdpowiedzUsuńnie tnij
https://www.youtube.com/watch?v=WMgRc16r2Ks
Usuńmoże i Ciebie ten gość rozbawi
Może te obrzeża kosmosu mają najwięcej do zaoferowania? Ucieka tam wszystko, co nie chce być w centrum...
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest :) centrum zawsze wciąga w kłopoty :)
UsuńPrawdziwość - to dopiero jest kosmos..-najlepszy jaki może się przydarzyć..
OdpowiedzUsuńKiss:*
:) o właśnie
Usuńhttps://www.youtube.com/watch?v=4dIoBU-mJ64
Piękne.
OdpowiedzUsuńDziękuję Aniu
Usuńzewnętrzna strona kosmosu?
OdpowiedzUsuńakurat jestem...
!!! komputer wrócił z serwisu [czysty]
gdzie ja jestem, gdzie moje ja
ruchy nożyczek, będę wykonywać.... już wkrótce !
Ooo świetnie :) odszukiwanie siebie, układanie w odpowiednie i ulubione miejsca...
UsuńTwoja odpowiedź na 100 procent dodaje mi sił
Usuńbrawo [ dziekuję}
♥
OdpowiedzUsuń♥
UsuńPustkowie nieustannie odpycha od drogi...agorafobia taka...przed pustką w ludziach raczej mnie odpycha...i przed anonimowością...
OdpowiedzUsuńciepły uśmiech ślę...
lubię być niewidoczna w tłumie...
Usuń"Przypadkiem, tego samego dnia stanę się o niebo prawdziwsza" wchłonęłam wszystko ale najmocniej utkwiło. Magłoś, Ty tak piszesz że ja orbituje.:*
OdpowiedzUsuń♥
UsuńPiękny wiersz. Bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuń:-*
Dziękuję :)
Usuń