sobota, 21 czerwca 2014

Cząstki



Baśka Trzybulska



Patrzymy na siebie. Żółty księżyc, czerwiec,
wygłodniały lew. Zaskoczony reakcją, opada.
Rano zjawia się inny, mniejszy i mnóstwo
w nim smutku. Narzeka na ból, zmarszczki.
Może mogłabym pomóc, każdy kwiat rozkwita,
więdnie. Zatrzymuję nasiona, analizuję ciągłe procesy.

Rzeka nie zmienia koryta, nawet jeżeli wyleje, kiedyś
wraca. Drzewo wystarczy ściąć, wbić w nie szpilki,
rozciąć słoje. Szklanka wody nie wystarczy.
Odłożysz ryzę papieru, przemyjesz ślad ust,
ale za mało, by zatrzeć pamięć.

Nie wiem, kiedy nauczę się latać, zaufam przeczuciom.
W stronę pełni, opuszczonej wioski, granicy znaczenia słów,
które próbuję codziennie rozpoznać. Ile w nich możliwości,
zwierzęcej intuicji.


21 komentarzy:

  1. Wielkie możliwości w słowach codziennych i tych ukrytych przed światem. Ukrytych, bo intuicja je rozpoznała, kiedy uskrzydlona po nieboskłonie krążyła. Mierzę na ramieniu swych skrzydeł nieskończoność, porównuję połknięte z ust ślady słów, z tym co rzeka wylała na zboczach, by nasiona napoić. Rośnie, z każdym porankiem rozkwita, by przed snem wtulić owoce w poduszkę, wytrzeć myśli o ściany...pragnienia na suficie wymalować. Jeszcze jedna zmarszczka, ta kryje w sobie pragnienie, pogłębia się wraz z niespełnieniem. Każdego dnia na nowo dotykana, wypełnia się nadzieją, by jakoś wyglądać. Niedługo pozbieramy gwiazdy z nieba - oczami, rozrzucimy na szlaku przed nami.
    Ten wiersz jest bardzo mój, czuję go całą sobą, życie Twoimi słowami wymalowało część siebie.
    Dziękuję Małgoś :*
    Nagromadziły się moje tęsknoty, opuszczają koryto rzeki - wsiąkają w lato.
    Pierwszy dzień lata i kurteczka odświętnie na grzbiecie, aby je przywitać...szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzę
      na pierwszy plan
      plamą

      pełnia
      nakręca mnie
      wygięte palce
      ty

      Usuń
  2. :)... Bardzo... rozbudowany wiersz, jak zresztą każdy u Ciebie... Wrócę do niego jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze się przyglądam

      może się zmienić :*

      dziękuję

      Usuń
  3. "Każdy kwiat rozkwita i więdnie", aby za chwilę zachwycać ponowną urodą, barwą, zapachem... Wierzę, że ludziom przydarza się to samo... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem wydaje mi się że już umiem latać, po czym z hukiem uderzam o ziemię.
    Chyba nigdy się nie nauczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz sobie jakieś ochraniacze sprawić :*

      Usuń
  5. krótko i na temat: bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę
      Żółty księżyc, czerwiec, my, nasiona rzeka, woda, slad ust,
      chętnie wróciłam do wiersza dzisiaj, bliskie mi teksty..
      :)

      Usuń
    2. bo to taka świeżynka czerwcowa

      Usuń
  6. smutny poranny księżyc; od dziś będe sprawdzać czy nie bolą go zmarszczki, choć nie wiem czy będę mogła pomóc!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Nie wiem, kiedy nauczę się latać, zaufam przeczuciom." Nie jest to łatwe i czasem pozostaje to w sferze wyłącznie nadziei, ale to już jest pozytywne wg mnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadzieja powoduje, że nie możemy doczekać się poranka... więc zawsze warto ufać

      Usuń
  9. Te cząstki są jak kawałki dawnej drukarenki. Trzeba ułożyć z nich słowa w specjalnych szynach, przycisnąć do poduszki z tuszem. Na kartce ukazują się całostki :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.