środa, 2 kwietnia 2014

Skok




Baśka Trzybulska


Białe plamy na fartuchu kurczą się, jakby utrata minut
albo ciepła nie irytowała bardziej niż rany w wyniku tarcia.
Suchość, w tle okularów niewidoczna tajemnica.

Grzecznie popycham niepotrzebne przedmioty, spadają,
z ręki, do ręki obcej osoby. Czy żałuję, że nie mam
nic takiego, co w biografiach można wyczytać, obgadać
frazy, podobieństwo, rozdmuchać kurz?

Przejrzystość rodzi pragnienie, a zło bierze się z bezczelności
kodów, czarnych kresek, przedawnienia. Jesteś bardzo wysoka, więc
chłodne akwarele rozbudzają w tobie rozkosz. Zapominasz się
i stoisz w trawie.

Znudzeni chłopcy kopią piłkę.
Dołki wypełnione żółcią, stamtąd ciągnie się linia
do samej granicy. Rytmiczne uderzenia ołówka, tytuły książek,
większość o tobie, w wyobraźni obce niebo. Trwa na marginesie
słowa. Scena upadku i podnoszenia.



16 komentarzy:

  1. Ależ Ty cały czas rozdmuchujesz kurz, z powiewem Twojego wiatru słów, wszystko staje się klarowne, widoczne, pierwsze. Stojąc w trawie, każde źdźbło wydaje się być Twoim. Słyszysz kiedy trawa rośnie, podlewasz, dbasz...zawsze na miejscu. Mnie zdarza się ugrzęznąć gdzieś w pobliżu i dopóki nie poczuję wiatru, dopóty stoję, tylko nogami nie przebieram, żadnego kroku nie planuję...a w sobie lecę, ośmielona marzeniami, zapachem i widokiem nowego nieba. Ciepło pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. czasem można wyczytać w biografiach rzeczy niezwykłe, których bohater biografii nawet w myślach za takie by ich nie wziął:) Bardzo trafne są Twoje słowa "Przejrzystość rodzi pragnienie, a zło bierze się z bezczelności
    kodów, czarnych kresek, przedawnienia."

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Ci nieżyjący bohaterowie niewiele mogą zdziałać, a nawet nic :*

      ściskam ciepło :)

      Usuń
  3. Przyciągasz....zatrzymujesz....i kusisz żeby wracać do tych słów
    i jeszcze raz i jeszcze raz
    jest w Twoich wierszach jakiś magnetyzm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że potrafię Cię przyciągnąć :)

      Usuń
  4. mój logiczny umysł próbuje się złapać jakiejś liny i nie ma gdzie... i dobrze... po przeczytaniu tego wiersza zaczęły mi w głowie fruwać motyle, każdy z jednym wersem... niby różne a jednak przenikające się wzajemnie...
    jesteś niesamowita ...
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna, motyla noga też jest dobrym zaczepem dla liny :P

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. I love it too. It's handmade artistic ceramics, you can see more HERE -----> http://trzybulskaceramika.blogspot.ie/

      Usuń
  6. skok "w tajemnicę"
    chyba dziś nie potrafię nic sensownego napisać

    OdpowiedzUsuń
  7. czytam dzienniki pewnego nadwrazliwca .. interpretuje kolejna biografie po swojemu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po swojemu to najlepsza interpretacja :) pozdrawiam ciepło

      Usuń
  8. Może w biografiach pojawia się ktoś podobny tylko do opisywanego. Biografie to próba poznania tajemnicy życia i dzieła... Są tacy, którzy piszą wiersze, tacy, którzy piszą prozę i są tacy, którzy piszą biografie. I są tacy, którzy piszą biografie, by napisać w ten sposób powieść... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie o kimś zawsze będzie jakimś rodzajem odniesiena, nie zawsze adekwatnym do rzeczywistości... powieść, tak, wtedy jawi się kilka rozwiązań i tajemnica może tylko zyskać :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.