środa, 19 marca 2014

Z wnętrza

Hugo Giza


Nie gromadzę w sobie niepotrzebnych słów, jedynie myśli o dzieciach,
ciążą jak breloki uwieszone torebki, plamki, ślady po ukąszeniu muszek.
Sceneria pola golfowego zmienia się w pustynię z dołkami.
Zimne powietrze kołacze, gęsia skórka głupio wygląda, szczególnie,
kiedy ludzie z odpowiednią dramaturgią opowiadają o sobie.

Obserwuję twoje ruchy, wyciąganie rąk, chowanie głowy w ramionach
jakbyś, niby ptak, szykował się do odlotu. Czuję impuls, wiosnę, może już powinniśmy
znaleźć inne miejsce, dalej od niedomkniętych furtek, szelestu kartek, bliżej skał.
Zaczynam szeptać o falach, piórach, szmince o kolorze dojrzałej wiśni. Kobieta podobna
do mnie podrzuca okulary, kręci palcami loki, łzawa skarga tętni nie moim życiem,
chwytam się jej spojrzenia, dostrzegam skrzydła. Dobra okazja, żeby wcisnąć przycisk,
ulotnić się, wtopić w tłum.

33 komentarze:

  1. Jesteś jak rozmowa z przyjaciółką, po ciężkim dniu. Małgosiu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak:-) i można tu odczytać impuls wiosny:-)

      Usuń
    2. :) po ciężkim dniu... <3

      Usuń
  2. Z wnętrza potrzeba nadchodzi, dla całego porządku w... i nie porządku, mogłoby się coś spontanicznie urwać, stanąć na drodze, zjeść pomyłkę na śniadanie, rutynę w dołku przysypać. Wymalować przedsenną barwą nowy obraz - nadchodzącego. Tak niewiele potrzeba, mała zmiana rytmu, tylko ona i aż ona. Ze swą całą romantyką zmysłów w malowanych ustach i kręconych lokach, wiosnę przywitać. Całuję Małgoś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę ile w Tobie romantycznych emocji :) ściskam ciepło

      Usuń
  3. bardzo bliski mi wiersz...

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam tej chwili by schować głowę w skrzydłach, przygotować się do odlotu, już niebawem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiosna tak właśnie działa :) jedni przylatują, drudzy odlatują, a może odwrotnie

      Usuń
    2. Ja już lecę, coś mi się planety pomyliły bo Mar(c=s)owo wylądowałam, ale jest świetnie ;)))
      Kocham wiosnę że po prostu skrzydła mi rosną jak szalone, nie nadążam!

      Usuń
    3. :) leć pięknoto, leć :)

      Usuń
  5. Podoba mi się ten wiersz - coś jakby strumień świadomości, który tak wiele mówi o ŻYCIU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbuję często o życiu, jest różnie :)

      Usuń
  6. Bliżej skał, bliżej szumu morza...tęsknię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ocean, większa moc, więcej skał :)

      Usuń
  7. W wierszach tkwi jakaś taka ukryta magia... I tylko autor tak naprawdę rozumie, co mówią zlepki liter, obrazy słów, całe kosze zwrotów i szuflady swoistych porównań... A ja cóż... mogę się jedynie domyślać znaczenia treści, ktorą próbuję zwyczajnie wplatać w moją codzienność... Serdeczności przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki drobny szczegół to zrozumienie, ale jakże istotny :) dziękuję

      Usuń
  8. .."Dobra okazja, żeby wcisnąć przycisk,ulotnić się,wtopić w tłum" - nie, nie zgadzam się! mówię liberum veto. Tłum jest szary,nijaki,jest wielką glutowatą masą...więc nie wolno Ci. :))
    O piórach,falach i kuszącej szmince trzeba marzyć, należy marzyć :)

    Dobrej nocy M :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie ma innego wyjścia, czasami :* ściskam MM

      Usuń
  9. tak, to bardzo dobra okazja, żeby się wtopić w tłum, więc to robię!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem taki przycisk byłby mile widziany :) z drugiej strony ludzie bardzo chcą się z tłumu wybić... podoba mi się też to nie gromadzenie słów ;)


    P.S. :) a córcia jakieś problemy miała z kolczykami? Czy wszystko gładko i bez komplikacji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym tłumem to jest różnie, jedni chcą się wybić, inni schować :)

      kolczyki bez komplikacji :)

      Usuń
  11. Pustynia z dołkami, ciążące myśli, gęsia skórka.....jakoś smutno
    chyba że to ja
    że we mnie ten smutek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej jedynie refleksja, nie smuć się Julio :*

      Usuń
  12. "myśli o dzieciach, ciążą jak breloki uwieszone torebki, plamki, ślady po ukąszeniu muszek". No nie! dokładnie. Ja breloczków nie mam, ale wiesz, jaka to świadomość, że WŁAŚNIE TAK się komuś cały czas ciąży? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :* breloczki ma kto inny :*

      Usuń
  13. Chyba zbyt wiele gromadzę słów i odczuć. Wzruszeń.
    Obraz wspaniale współgra ze słowami. Jakoś tak miękko mi się zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten też (zdaje mi się) znam:)) Lubisz kolor wiśniowy:) Ja w kuchni mam meble burgundowe:))

    OdpowiedzUsuń
  15. W moim odczytaniu akcent wypadł na tym jak wnętrze przeobraża odczycie otoczenie wokół... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za poczytanie Pawle i refleksję :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.