piątek, 28 lutego 2014

Noski noski

Nie lubię piątków, bo nie. Tydzień jak tydzień, z efektami specjalnymi, komedio-farsą. Powtórzę jeszcze raz, relaks mili, relaks.


19 komentarzy:

  1. Jakiś krwawy ten relaks na obrazku. Chyba pójdę się napić:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. to ja dziękuję bardzo za taki weekend :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kolejnego nosorożca znaleziono z ociętym rogiem, mało tego, został zabity

      Usuń
  3. Kocham weekendy, wkurza mnie jedynie to, że tak szybko upływają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekaj czekaj, zaraz będzie kolejny :*

      Usuń
  4. Lubię piątek za świadomość że jutro...nic nie muszę :) sobotę? za wieczór. Niedzielę? Za nic.
    Przydałoby się jeszcze zdjęcie słonia w roli dentysty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nastrojowy piątek, takich przykładów jest mnóstwo :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo słusznie powtarzałaś :) chętnie czytałabym to już w piątek :) czeka mnie męczący i intensywny tydzień {lubię to, ale już ciałem swoim czuję nadchodzące zmęczenie}, a w piątek... relaks... i weekend miły mi się kroi :)

    Trwajmy więc :)


    P.S. Modowa? :) Ubierać się muszę :) a że ostatni tekst raczej ponury był, miałam ochotę na coś lekkiego :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.