Byłabym szczęśliwa, gdyby spełnić się zechciało z 90% moich snów. Z drugiej strony - dobre, fajne sny mają podobno ludzie szczerzy i szczęśliwi. Wychodzi więc na to, że jestem szczęśliwa :/
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
wzruszyło mnie to. chyba jestem przewrażliwiona.. :)
OdpowiedzUsuńTo ja też, w takim razie :)
UsuńA mnie bardzo rozczuliło... może ja też przewrażliwiona jestem? Nawet mi się wymsknęło takie przeciągłe "ooooo" i głupi uśmiech :)
UsuńCieszę się, że i na Was tak to podziałało, :)
UsuńPięknie.
OdpowiedzUsuńGorąca laska, że aż parzy.
Laska, koza, jeden czort :P
Usuńnooooo :) piękne ma sny
OdpowiedzUsuńMnie to się śniło że spałam w samochodzie ;))) było zimno a dookoła śnieg
aaa to widzisz, musisz się ułożyć koło piecyka, wtedy będą ciepłe sny :)
Usuńto takie najmilsze ciepło i żaden ogień, go nie zastąpi :)
OdpowiedzUsuń:) to prawda :)
UsuńMiło, kiedy mąż o swojej żonie śni jeszcze:)) ....to się chyba Miłość nazywa...taka prawdziwa
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko :)
o tym samym pomyślałam, rozczulił mnie :)
Usuńa ja myślałem, że koza zjada miotłę,
OdpowiedzUsuńaaa to jest możliwe, tylko wtdy popiół z miotły zostanie :P
Usuńa myślałem, że zostanie coś innego!
UsuńMyślisz? A co?
UsuńKoza żywicielka, a teraz i nawet przytulanka. Tego numeru nie znałem:-)
OdpowiedzUsuńtylko, że ta przytulanka parzy,
Usuńwłaśnie, co do przytulanki, to mam jednak wątpliwości :P ale bez ciepła zimną trudno życić, tak jak i bez jedzenia :P
UsuńMiłość różne ma skojarzenia :)
OdpowiedzUsuńano, generalnie, to spanie na dywanie obok pieca może dawać omamy :P
Usuńw domyśle - gorąca kobieta z Ciebie :)
OdpowiedzUsuńnawet nie wiem jak mi się to udaje :)
Usuńpiękne.
OdpowiedzUsuń♥
:) absolutnie
UsuńWkrótce po tym dośniło by się - Ona ! Wulkan ! Erupcja !
OdpowiedzUsuńKoza !
;)
hehe, nie nie, nie chciałabbym aby mojemu ukochanemu coś się przytrafiło
Usuńgłodnemu zawsze chleb na myśli;)))
OdpowiedzUsuńCiepło tak...
OdpowiedzUsuńByłabym szczęśliwa, gdyby spełnić się zechciało z 90% moich snów. Z drugiej strony - dobre, fajne sny mają podobno ludzie szczerzy i szczęśliwi. Wychodzi więc na to, że jestem szczęśliwa :/
OdpowiedzUsuńwychodzi? czy jesteś jesteś szczęśliwa? Nie wiem jak to jest ze snami, kiedyś spróbuję to przeanalizować Małgoś
Usuńrozpalona koza i ukochana przy boku ;)
OdpowiedzUsuńz tą kozą to jest tak, że trzeba na nią uważać :) i nie zaniedbywać :P
UsuńU mnie było mniej subtelniej: o której dziś dojdziesz do sypialni :)
OdpowiedzUsuńto też jest sposób :P
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń:) nooo
OdpowiedzUsuńSłowa ciężko przychodzą, ale to, co napisałaś będzie krążyć w mojej głowie...
OdpowiedzUsuńO jejku :) Paddy rządzi :)
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze, lepiej się czuję :)
Usuń