wtorek, 22 października 2013

Dla tych co nie lubią poezji




Uczę się słuchać i pisać równocześnie, nie wiem z jakim skutkiem. W jednej sekundzie on wylewa na nią kawę, a ona nie jest zła, bo on proponuje jej zakupy. Jak być wściekłą na faceta, który zabiera cię na zakupy za które zapłaci? Potem oślepi ich światło, ona skręci ostro w lewo, a on zostanie z rachunkami. Może będzie inaczej, może w oddali pojawi się inna możliwość? Nie wiem, nie znam się na ludziach. Wydają się tacy spokojni, kiedy oglądam jak leżą na swoich zdjęciach, albo spoglądają na rozległą nizinę i jest dobrze. Nawet jak nie jest, to jest. Ulewa minęła, świeci słońce. Oddycham swobodniej i mimo że jestem zmęczona zaraz po tym jak wstałam z łóżka, dostrzegam całe to piękno, kiedy stoję w oknie z kubkiem w krowę i popijam kawę. Krowa jest płaska i zwisa swobodnie na wysokości kciuka. Muszę wyjść na kilka godzin. Przetrwać w tłumie na wyprostowanych kolanach. Nie rozsypać się na wysokości brzegu. To złudzenie, że ziemia faluje pod nogami, powoduje, że włosy nie są tak elastyczne jakbym tego pragnęła. Na, na, na. Przytakiwanie, że tam przeważnie budzi się pragnienie, że zapachy trudno porównać z czymkolwiek, że zieleń, że lasy, szczyty, woda, to wszystko jest na. Chciałabym dojść do miejsca, gdzie mogłabym zapomnieć o ostrożności, albo żeby był taki napój. O smaku zupełnie nieoczekiwanym, nieziemskim. Mógłby być zmysłowy, dla głodnych, spragnionych, dla tych co wciąż się lękają.

27 komentarzy:

  1. Ci,którzy nie lubią poezji nie chcieli jej spróbować.
    Martwi mnie ten nieustanny niepokój! / oczywiście pamiętam o podmiocie lirycznym/
    Rozumiem, że najlepiej nam we własnym, przyjaznym otoczenieu. Jednak trzeba czasami wyglądać na tłoczną ulicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tacy, co nie lubią agresywnie, ale ludzie tacy już są :)

      Niech Cię nie martwi, to są mgnienia, dlatego zapisuję te emocje, kolekcjonuję jak inni znaczki, albo kartki :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. ten napój- jak znajdziesz, to przyślij odrobinkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty nawet jak nie piszesz poezji brzmisz bardzo poetycko :-))
    Ja też należę do tych, co się wciąż lękają, przydałby mi się taki napój.
    :-**

    OdpowiedzUsuń
  4. "Krowa jest płaska i zwisa swobodnie na wysokości kciuka"
    Mistrzostwo wyrazu obrazu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) może jutro zrobię jej zdjecie

      jak nie zapomnę

      Usuń
  5. dużo napisałam, ale zjadło, wiec teraz krótko będzie:(
    Dobrze, by z każdej sytuacji umieć wyjść obronną ręką, a przynajmniej próbować by tak się stało. Trzeba umieć się nie złościć:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację i żałuję, że bloger zżar Twój komentarz Iva :*

      Usuń
  6. Na ludziach też się nie znam ale człowiek, który TO napisał jest bardzo wrażliwym CZŁOWIEKIEM.
    "Przetrwać w tłumie na wyprostowanych kolanach" - jako motto to biorę bo pasuje to "dziś" do mnie jak ulala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wrażliwość czasami przeszkadza, serio

      ulala mi się podoba

      Usuń
  7. może opatentujemy taki napój, bo ja też chętnie się napiję, może być z kubeczka z krową albo nawet owcą, oby tylko działał i prostował kolana, a włosy falował swobodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymyślę składniki, które na mnie działają, jak podziałają na Ciebie, Alis i Manitou

      idziemy w produkcję :)

      Usuń
  8. Kuuuurcze - dużo refleksji mam po lekturze tego tekstu. Przede wszystkim ja także, gdy budzę się rano (albo w południe) zmęczony wszystkie moje myśli w głowie układają się na kształt poetyckiej prozy. Trwa to najczęściej do pierwszej dawki kofeiny i nikotyny. Dziwię się oczywistym rzeczom, oddaję się przemyśleniom nad upływającym czasem zainspirowany koniecznością obcięcia paznokci u stóp na przykład... Zainspirowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdaje się, że jest coś takiego jak poetycka proza? W każdym razie tak właśnie czyta się Twoje teksty pisane prozą.
    Pozdrawiam:)
    Ps. Wczorajszy wieczór spędziłam między innymi w towarzystwie Marka Piechockiego, wierszy Melanii odczytanych i spisanych przez Marka, oraz listów Marka do Melanii. Było cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. On zostanie z rachunkami, a ona z przyodziewkiem :) To jest na swój sposób pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.