środa, 11 września 2013

Jackback - Kilbeggan

Pisałam kiedyś o tym kole, więc nie będę się powtarzała http://wcieniuskrzydel.blogspot.ie/2012/09/schowaam-jezyk-i-czytam.html




































22 komentarze:

  1. pewnie była degustacja :)
    cudowny klimat,zapach wilgotnej piwnicy i mokrego drzewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacier Agneiszko, wszędzie było czuć ten specyficzny zapach :)

      Usuń
  2. Jaka fajna podróż....też chcę tam pojechać
    Kilbeggan - tej whisky jeszcze nie piłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaczna whiskey, miejsce przyjemne - polecam :) fantastyczni ludzie :)

      Usuń
  3. ... czyli wiesz...lepiej!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię te Twoje wycieczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny cykl zdjęć!
    Inny świat, inne napisy na beczkach, stara bimbrownia - super!


    Dla mnie tylko za mało "humanizmu", czyli rzeczy prawie bez ludi. Gdyby tak jeszcze było widać kilka osób, zwiedzających, pracujących, degustujących, było by doskonale.P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były tam dwie wycieczki, z Niemiec i Francji, czekałam aż sobie pójdą, żeby zrobić właśnie takie zdjęcia, bez ludzi... Poza tym to była sobota przed holiday, więc destylarnia normalnie pracująca, była nieczynna, wsensie - nie było pracowników :)

      No przykro mi :)

      Usuń
    2. że wykasowałam wszystkie kadry na których byli ludzie :(

      Usuń
    3. To spróbuj jeszcze raz, można uzupełnić.
      Fotografowanie ludzi jest ciekawym doświadczeniem, a ponadto ożywia opowieść.
      Początkowo myślałem, że to jakiś skansen, a tymczasem to działa.

      Usuń
    4. dodałam dwa zdjęcia z ludźmi, których nie usunęłam :) i tym się różnimy, nie lubię fotografować ludzi, nie umiem :)

      Usuń
  6. No oglądam, ale ciągle jestem w przechodzeniu jesieni bez zapachu kukurydzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wciaz zastanawiam sie dlaczego uwielbiam Twoje teksty. Wszystkie. A reportaz ilustrowany - doskonaly! Sciskam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wciaz zastanawiam sie dlaczego uwielbiam Twoje teksty. Wszystkie. A reportaz ilustrowany - doskonaly! Sciskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może lepiej się nad tym nie zatsanawiać? :) dziękuję i odściskuję

      Usuń
  9. Whiskey, jak whiskey, ale ten zbiór najdziwniejszych kół fortuny... Czy można było jedno z nich wybrać sobie na wyłączność?

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.