poniedziałek, 8 lipca 2013

Wiersz dla Margarithes i Paddy'ego

http://reteskowo.blogspot.ie/2013/07/wiersz-dla-margarithes-i-paddyego.html



Teresa napisała dla mnie wiersz i dla Paddy'ego 


Wiersze powinny być o czymś - tłumaczą ludzie
i piszą o bardzo ważnych sprawach. A mnie kuszą
rzeczy pospolite, sytuacje codzienne, nieistotne
detale: robienie sałatki na cztery ręce i zapach
pomidorowych sadzonek. Drobne gesty,

z których czytam jak z węzełków kipu
historię odległości, trwania, związywania.
Zaciśnięte supły, więzi nie do rozplątania:
czułość, która nie potrzebuje zapewnień
ani wyjaśnień, wielkich słów. Ważne sprawy

rozrastają się, trwają, nikt nie zapomina
o wojnach i przewrotach. Dlatego muszę
ocalić zwyczajny aromat kawy,
smak sernika, intensywny kolor
irlandzkiego masła.


7-8 lipca 2013 r., Athlone-Irlandia   Autor: Teresa Radziewicz

14 komentarzy:

  1. Koniecznie trzeba...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach pomidorowych sadzonek.. coś pięknego, zawsze kojarzy się z latem.. kawa z młynka z szufladką - najpyszniejsza pod słońcem.. i jeszcze to masło - u mnie 4 litry śmietany kupione w podżaganskiej wsi i potem w dużym pięciolitrowym słoju "lulane". Czasem jeszcze robię, żeby dzieci nie zapomniały, jak smakuje prawdziwe. Udało mi się ocalić trochę smaków z dzieciństwa sądecko - wielkopoksiego.
    Pięknie Pani napisała - dziękuję
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Ocalić zwyczajny aromat kawy..
    Zwyczajny piękny wiersz.
    pozdrawiam autorki

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla takich nastrojów uwielbiam wchodzić na Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robienie sałatki na cztery ręce ... tak m.in. pięknie można podzielić się chwilą z drugim człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko kochana..piękny wiersz, który rozumiem od początku do końca :}

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi podoba się cisza i spokój wierszy i myśli, które tu znajduję. Spokój jest dobry.


    OdpowiedzUsuń
  8. Prosty i trafny. Trafia do mnie. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. A skąd myśl, że wiersz o rzeczach codziennych jest wierszem o niczym? Małe rzeczy są równie ważkie jak wynalezienie penicyliny czy antidotum na raka płuc. Niby nie mają takiego zasięgu, ale... czy małe szczęścia się nie sumują... Poza wszystkim... nie mam szansy na odkrycie nowej galaktyki czy prawa fizyki, ale na wielkie codzienne szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  10. no i wyszedł wiersz niepospolity o sprawach pospolitych;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję w imieniu Teresy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tudzież ona sama w swoim imieniu. ;)))

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.