sobota, 20 lipca 2013




Opisana mi historyjka na gg wciąż wywołuje śmiech, podzielę się z Wami :) dostałam pozwolenie:

koledzy syna mojej koleżanki, zrobili sobie imprezę, w domku, no i popili sobie, późny wieczór, nagle patrzą a pies jednego z nich podchodzi i w pysku trzyma ciałko mniejszego martwego psa, chłopak w którego domu imprezowali rozpoznał pieska sąsiadów. Gość się przestraszył, że jego pies zagryzł psa sąsiadów, no a że alkohol pobudza wyobraźnię, wpadli na pomysł, że podrzucą martwego psiaka pod budę sąsiada. Co tez zrobili. przynieśli założyli nawet łańcuch. Rano kobieta, właścicielka tego martwego psa oczom nie wierzy. Spotkała sąsiadkę, matkę tego chłopaka, który zrobił imprezę i jej mówi: "wczoraj psa pochowaliśmy, bo zdechł, a dziś rano cud. Pies leży pod budą na łańcuchu"

12 komentarzy:

  1. makabryczne, czarny humor , ale usmiech sie pojawil ;))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby mi się to zdarzyło uwierzyłabym w zombie i na poważnie przestraszyła. Dobra historia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znałam tę anegdotkę... ale rzeczywiście jest dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha:) istny cud nad cuda! Otrzeźwiający cud wręcz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. taki cud to do księgi Guinnessa trzeba by wpisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sie smieje juz drugi dzien,choc moja znajoma Amerykanka powiedziala,ze slyszala ta historie dawno..moze i slyszala co za roznica,jak smieszna,usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno ktoś to nawet w książce opisał, więc nie wiem, czy historia lubi się powtarzać?

      Usuń
  7. ... w zyciu wszystko jest mozliwe!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  8. przekomiczne choć tragiczne;(

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.