piątek, 14 czerwca 2013

Sceneria

Po północy niebo wygląda jakby księżyc wschodził, niby nic takiego, ale wyśniłam samiczkę. Czymś tam znosiła jajka i nosiłam je w sobie. Dotykałyśmy się na przemian, powolnie. Mogłabym tam wsadzić dwa życia. Ćwiczyłam układy powolna jak mucha w smole, a za oknem ulicę przebiegały motyle. Śmiać się czy płakać?






6 komentarzy:

  1. Pielęgnuj je i poczekaj co się wykluje. Wszystko jest potrzebne, ptaki, węże i żółwie.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  2. wiosna to sie chce wykluc
    ell

    OdpowiedzUsuń
  3. sny są dziwne...ale życie dziwniejsze, no i śmiać się... zawsze to lepiej

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.