sobota, 4 maja 2013

wiele jest serc, które czekają na emeryturę




dostępna na strownie Empiku  - jak ktoś lubi


"wiele jest serc, które czekają na emeryturę" - tak śpiewałam w dzieciństwie, do dzisiaj pamiętam twarze pań w kościele, które wpatrywały się we mnie. Niektóre z radością, inne z politowaniem. Mamo, mamo, pamiętasz? Tak, mama pamięta, pielęgnujemy naszą pamięć. Co ja tam jeszcze śpiewałam? 

Między lekcjami siadałam na parapecie. Dziurawiłam fartuszek o wystające zawory w grzejnikach, odrywały się kieszenie, pękały guziki - same pękały. Byłam zaabsorbowana myślami, niestety nauczyciele nie dawali mi spokoju. Zdarzało mi się igrać z nimi, udawałam, symulowałam bóle brzucha, głowy. Do dzisiaj na dźwięk wywoływanego nazwiska nie reaguję. Jestem z rodzaju tych, co nie czekają na emeryturę, powtarzam powolne piosenki, posuwam się naprzód. W końcu zniknę, tam, tam gdzie kamienie osuwają się ze stopami. Pewna, że zbliżam się do horyzontu, oblizuję częściej usta. Wiodę dobre życie. Może kilka chwil jest bardzo dobrych. Bardziej kobiecych, w których pragnienie kojarzy się nie tylko z wodą, z otoczeniem.

28 komentarzy:

  1. Najpierw myślałam, że na okładce jest kwiat. Dopiero potem zauważyłam, że to tańczące.
    Chyba w końcu kupię.
    Ja też nie czekam. Nauczyłam się nie czekać, bo to zjada czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksiazka wydana przepieknie! ja tez kupie, bo chyba niedlugo bede w PL :)

      Usuń
    2. Polecam, bo to chyba już końcówka nakładu

      Usuń
  2. No tak... a co z emeryturą? Wiem, że to, co proponuje to nędza z biedą, ale może odstąpisz ją komuś? Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy do tego czasu będę żyła

      przyjdzie czas na zmartwienia :)

      Usuń
  3. Ja ostatnio zagubilam swój świat! Zburzyl mi się jakiś czas temu i staram się na nowo go budować ale marnie mi to wychodzi... Chciałabym znów kiedyś napisać / powiedzieć: mam piękne życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego życzę Ci z całego serca :*

      Usuń
  4. W dzieciństwie w kościele śpiewałam na całe gardło "naaaa sturcjo na a sza, aaa lee luuu jaaaa" i nie wiedziałam, dlaczego wszyscy się na mnie patrzą i podśmiechują :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, Małgośki potrafią :) znaczy się

      Usuń
  5. ...a ja spiewalam: w troskach rodzicow dziadek zmarl, a powinno byc /dowiedzialam sie o tym w swietym klasztorze/ w troskach rodzicow i dziatek snach...
    Poki co zyje i wymyslam rozne pytania, na ktore NIKT nie umie odpowiedziec...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo co nie dosłyszy to dośpiewa

      fajne jesteśmy

      Czasami podobno lepiej nie pytać :) ściskam ciepło

      Usuń
  6. Póki nas jeszcze pragnienia tarmoszą, ciągną i czasami porywają - nasze serca wciąż żyją bez zasiłku i emerytury.
    Dobre życie jest dobre, prawda?
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, spokojne

      miłość jest każdą chwilą i to powoduje, że nie czekam... żyję

      Usuń
  7. A ja dzisiaj czuję się źle.Jestem jakiś zakręcony,boli mnie głowa i trudno mi sklecić proste zdanie.A moim jedynym pragnieniem pozostaje sen.Jutro może będzie lepiej.Miłych snów,Małgosiu.KUBA :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawy nastroju Kubo, lepszego samopoczucia

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Serca czekające na emeryturę - bardzo poetycki obrazek.
    Piękne, kalejdoskopowe strony książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      tak, ten wers piersi zostatnie we mnie do końca :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wzajemnie, do tego te karty nie dawały mi spokoju

      Usuń
    2. nic się nie sprawdziło,kompletnie nic :)

      Usuń
  11. Chyba jestem już na emeryturze, zawsze byłam z tych samozwańczych mimowolnych aktywistek z przypadku. Teraz już mi się autentycznie nie chce, romans z myślami jest na prawdę atrakcyjny. Czasami tylko słyszę " idź, ty to załatwisz ".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, rozumiem. Nawet bardzo. Czasmi ta wewnętrzna wytrwałość, siła, determinacja, powoduje, że jesteśmy mimowolnie w środku wydarzeń, które wcale nas nie dotyczą

      ściskam

      Usuń
  12. Wstyd się przyznać, ale ja w kościele się modliłem. Żeby xionc już skończył. A on nigdy nie kończył przed 6-dziesiątą punkt. Taki był.

    ;)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.