sobota, 23 marca 2013

O higienie

Leszek Bujnowski


Siedzę w łóżku z laptopem. Jest ciepło, miło, za oknem już tak nie wieje. Paddy chodzi i gada pod nosem. Nosi go. Nagle przystaje, widzi zasuszony liść, który przywiozłam z Polski. Wypadł z książki, którą wcześniej potrząsał.

- co to jest?
- Paddy, proszę 

Wywracam oczy na lewą stronę. Paddy otwiera i zamyka szuflady w komodzie. 

- zapomnieliśmy kupić chusteczek na zapas, ale na zapas, to nie znaczy, że nie ma
- schowaj tego liścia do książki, oo możesz do katalogu Laury Ashley, na naszą kapę połóż

Paddy kartkuje

- a może być na naszą lampę?

On się śmieje, ja się śmieję, sąsiedzi nie widzą o co chodzi. Poszedł. Patrzę na nosorożce. Słucham muzyki, planuję. Wpada. Wpycha ręce pod kołdrę. Podskakuję.

- masz lodowate ręce, matko
- miałem kontakt fizyczny z wodą

śmiejemy się.

- myślisz, że ludzie tak ze sobą rozmawiają?
- myślę, że jeszcze bardziej
- zejdziesz teraz na śniadanie? Mam wstawić herbatę? Czy najpierw prysznic?
- zaraz zejdę, jaki prysznic, jestem świeżutka?
- jak bułeczka?

32 komentarze:

  1. fresh as muffin....z jagodkami co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, podeślij mi trochę lata, bo chyba u Ciebie zostało

      Usuń
  2. Uwielbiam takie wlasnie rozmowy:)) Nikt tego nie rozumie poza zainteresowanymi;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż nie chcę się domyślać co robi, jak ma z wodą kontakt metafizyczny... ;)
    Pozdrawiam w ten słoneczny poranek, który nie wiadomo kiedy zlał się z południem (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam w weekend czas zawsze inaczej się rozpływa :)

      Usuń
  4. aż się ciepło robi od takiej "podpatrzonej"rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ oczywiście, że ludzie tak właśnie ze sobą rozmawiają, ale pod jednym warunkiem - muszę być szczęśliwi:))
    Ja jestem po ślubie lat ... właściwie nieważne ile, ale mój mąż nigdy nie przejdzie obok mnie tak, by mnie nie dotknąć, musnąć, jak kot łasić:) Słowa nie są do niczego potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lubię Twojego męża :) Cieszę się, że jesteście szczęśliwi :)

      Usuń
  6. Mowa to także gesty, muśnięcia i takie tam... różne:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, muśnięcia też były :)

      Usuń
  7. rożne różności :) sprawiające, że czyjeś i nasze wady wydają się zabawne i ciekawe, a najgorsze chwile można odeprzeć energetycznym uśmiechem, uwielbiam Wasze rozmowy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a my Ciebie uwielbiamy :)

      buziaki od Paddy'ego

      Usuń
  8. I tak rozmawiaja ludzie szczesliwi bez wzgledu na szerokosc i dlugosc geograficzna...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  9. tjaaaa ja tez sie ogrzalam..a z innej beczki to chyba musze sie wybrac do Zoo i holgnac jakiegos nosorozca:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A u nas nadal wieje. Dobrze że w kominku jest komu napalić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie palisz kominkiem, ale to byloby chyba ludobójstwo :P

      a tak serio, dobrze, że jesteś

      Usuń
  11. ojejku! no! :))))))))))

    ściskam
    cicho

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja myślę, że jednak tak nie rozmawiają. W ogóle coraz mniej rozmawiają...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Was jest równie ciepło :)

      Usuń
  14. rozmawiam tak. czasami. w myślach sama ze sobą. z imaginowanym szczęściem. imaginowanym w niedziele znacznie bardziej niż w inne dni tygodnia. No nic. Dzisiaj musiał wystarczyć sen. Damięcki Mateusz w takim wielkim basenie, w którym ubijaliśmy w wodzie...masło. Przyjemnie było.

    OdpowiedzUsuń
  15. tak ludzie powinni rozmawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozmowy sa najwazniejsze a Wasze sa super!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.