poniedziałek, 4 marca 2013

Jeszcze dzisiaj


                                              Małgorzacie 

Jesień wchodzi szybciej,
tłumaczę Małgorzacie czasoprzestrzeń.

Bierz mnie w podróż, długą, senną.
Znowu zimny nos i bose stopy, w zakamarkach
zagięć, pachniesz resztkami drewna, mną.
Płacimy dzieciom, by nie zapominały o urodzinach.

Kalendarze odsłaniają powody do wymówek,
które przekładam na kolejne dni. W kubku ostatni łyk
galaretki, a w kolanach trzeszczy. Irlandia.
Nad Shannon uwierzyłam, że woda jest czysta

ale brzeg rozmywa się
na długość kija, trzech stóp, pół jarda - jesień wchodzi szybciej.
I nie mogę podejść.

Jeszcze dzisiaj
wytłumaczę Małgorzacie czasoprzestrzeń.

6 komentarzy:

  1. mnie też by to ktoś mógł wytłumaczyć. choć są momenty, gdy chwytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasoprzestrzeń ma dodatkowy wymiar... emocje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie wiosna ciężko bardzo, czasoprzestrzeń w lewo zakrzywiona.
    Przegapiłam imieniny syna :(, przełożę na 8 kwietnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że możesz przełożyć, ja cały czas sobie powtarzam, że muszę pamiętac o urodzinach córki :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.