niedziela, 10 lutego 2013

Dopływam do portu


W poszukiwaniu wierszy do prezentacji doszłam do...

jak daleko poeci posuną swoje rekwizyty żeby było pięknie? Literackie kwiatki zasadzą, będą się ścieliły w każdym wersie, nazwiska - utykane jak wyszywanie krzyżykami, do Mola, Molu, Molowi, Molom i innymi na okrasę, ale bez ładu, składu i związku. Obrazy Muncha w ekfrazach do wymiocin.


Dzisiaj jestem zrobiona z literówek,
warginy, mleka sojowego, resztek pizzy,
z oczekiwania, widoków z okna.

Deszczu, deszcze, deszczami
po deszczu.





11 komentarzy:

  1. Dzisiaj jestem zrobiona z kawy...kawy...kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Deszczu, deszcze, deszczami
    po deszczu."
    Z deszczem ze śniegiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. zaskoczyła mnie Twoja uwaga o literackich kwiatkach, hmmm, nie jestem literatką i patrzę naiwnym okiem... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dobie dostępu, tzn łatwości - do wszystkiego. Pisze więcej niż czyta, a nawet Ci czytający, którzy bezmyślnie używają rekwizytów, mamią czytelnika. Im się wydaje, że mają słuch absolutny na poezję. Zero pokory, refleksji. Autor, którego miałam na myśli zareagował od razu, nie spodziewałam się, że zagląda na mój blog. Wysmażył na Fb drwiący komentarz, cytując jedną z moich fraz. Oczywiście wyrwał ją z całego cyklu, przekręcił, jemu wydaje się to śmieszne, a świadczy to tylko o jego niedojrzałości, małości. Takie parcie na szkło objawia się takimi reakcjami jak jego. Zamiast pomyśleć, wymyślił, że mnie kopnie. Tyle, że to kopanie w stół, w dodatku bardzo "nieeleganckie" kopanie.

      Usuń
    2. ten przypadek jest funta kłaków wart i szkoda tracić słów, ale ogólnie zjawisko jest smutne. Rzeczywiście ludzie przyzwyczaili się do systemu Fb i to nie tylko w internecie, ale też w życiu, czyli wpadamy i klikamy lubie, nie lubie, musi być szybko i atrakcyjnie.

      Usuń
    3. No musiał zabłysnąć, przecież by się udusił...

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.