środa, 2 stycznia 2013

Oddech





Najchętniej poszłabym spać. Bez rozmów, zapisywania myśli,
bez pamięci. Z ulubioną wełnianą poduszką. Bez kryptoreklamy.
Trzy razy powtórzona nieobecność. W  irlandzkich pubach
wciąż pachnie drukarską farbą. Karmelizowane fiołki i sztuczne uśmiechy,
- gnę kolana, całą siebie. Po fikołkach już tylko rum z colą i Abrahamsen.

Znowu dłubie w głowie, w uldze, którą pamiętam
z Borgesa, "którą ty i ja poczujemy w chwili poprzedzającej śmierć,
kiedy los oderwie nas od smutnego zwyczaju bycia kimś i od
ciężaru wszechświata". Umarł tato Anki, kot, ktoś jeszcze, dalej
trudno spamiętać wszechświat, więc piję, a ty gnij się, gnij.

31 komentarzy:

  1. Poduszka, dobra poduszka to druga do dobrych snów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taką właśnie wełnianą, pachnie latem :)

      Usuń
  2. dzień dobry w Nowym Roku Małgoniu
    zostawiam jak zwykle buziaka :)
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiejszy post, choć mroczny, trafia do moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele dobrych słów w Nowym Roku życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jarku - dla Ciebie pięknych obrazów, spojrzeń i zachwytów :)

      Usuń
  5. mrocznie i ciężko..
    ale pięknie
    Wszystkiego dobrego Małgosiu w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszego Margo:) Pij z umiarem:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze z umiarem :) dziękuję i wzajemnie naj

      Usuń
  7. Ja też ostatnio piję... to pozwala na chwilę zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle z umiarem

      no wiesz, wątroba

      Usuń
    2. Spokojnie. Tylko weekendami :D Przy małym dziecku, gdy już śpi, czasem też trzeba odreagować, dać na luz, bo człowiek się gubi w codzienności.

      Usuń
    3. a to Ty tak jak ja

      więc damy radę :)

      Usuń
  8. Nowy Rok, jeszcze jeden próg do przekroczenia i dreszczyk, bo nie wiadomo, co za nim, a tam zwyczajne życie,.. no może karmelizowane fiołki niezwyczajne ;)))
    Powdrawiam noworocznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mroczna strona zycia takze sie konczy, jak zreszta wszystko... Czekam na swietlana strone Twojego zycia.
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, realne życie jest świetlane... daję radę :) dziękuję buziaku

      Usuń
  10. Małgosiu, ja wciąż i wciąż czerpię z tego wiersza, jak z jakiejś skarbnicy ulgi. Dziękuję Ci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziak, często o Tobie myślę :*

      Usuń
    2. a ja o Tobie. Nie zawsze Twoje wiersze trafiają do mnie, nie zawsze je rozumiem. Często czytam kilka razy i nic się we mnie nie dzieje, a ten... jest "mój', dedykowany, działa. Dziękuję.

      Usuń
  11. Czy ja mogę ten wiersz na blogu moim opublikować? Podpisany i podlinkowany oczywiście. Trafiłaś mnie. Bezbłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Och z tego wszystkiego zapomniałam Ci życzyć weny na 2013! Pozdrawiam Małgosiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie, ładnych wzorów i w ogóle, to cieszę się, że nie uciekłaś :)

      Usuń
    2. W żadnym razie nie uciekłam! Jakiś trudny mam ostatnio czas... Często brak mi słów:-(

      Usuń
    3. rozumiem, a ja ciąglę się powstrzymuję i nie wiem, co to będzie, keidy mi ich zabraknie, a zabraknie

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.