środa, 10 października 2012

Pisarze, nosorożec, owca... Matylda

Dzisiaj będzie o mnie, kilka wierszy na stronie http://pisarze.pl/poezja/2991-magorzata-poludniak-wiersze.html

lubię ten obraz Kasi Tchórz, więc patrzymy...




Joannę poznałam, no właśnie nie pamiętam, ona też nie bardzo. Łączy nas trochę więcej niż blog. Asia przyjechała do mnie z Rzeszowa, spędziłyśmy razem kilka dni... przegadałyśmy... Czyta jako pierwsza moje wiersze, liczę się z jej zdaniem. Ma nosa do poezji, literatury, dobrych perfum. Jest dla mnie ważną i wyjątkową osobą. Nie próbujemy siebie zmieniać. Dużo się od niej nauczyłam, właściwie, powinnam podziękować za obdarowywanie mnie spokojem, za to, że codziennie zagląda na blog i rozmawiamy, o sztuce, o życiu. Obie nie lubimy bezpiecznych i martwych wierszy, i chociaż nie stawiam się w żadnym szeregu poetyckim, a dla badaczy literatury nie istnieję, każdy czyta, co do nich przemawia...  a do krytyków jak widać należy pisać innym językiem. Ja go nie znam. Jednak to Asia pokazała mi wiele dróg, zrozumienie siebie przyszło nam z łatwością - Asiu dziękuję http://matyldabo.blogspot.ie/

14 komentarzy:

  1. Popieści Cię diabeł w nocy za tą laurkę. :P A tak poważnie, to jest mi bardzo miło, że choć kilka osób na świecie - w tym Ty - mnie lubi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisałaś o Asi. Z opisu płynie ogromna wdzięczność i radość, że jest :-)

    Wiersze zostawiam sobie na później. Na wieczór. Na bycie nieskażoną pracowniczymi obowiązkami do wypełnienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. No to wszystkiego najlepszego drogie panie!
    j

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiadasz, że ma nosa :-)
    Cudnie mieć obok siebie kogoś z wyczuciem :-)
    POzdrawiam, nie mam na nic czasu.
    Czytam Cię cały czas, ale w telefonie a tam szlag mnie trafia jak mam pisać komentarze :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie są ważni, a niektórzy potrafią nas natchnąć i pozwolić poczuć, kim naprawdę jesteśmy :)
    Dobrze, że znalazłaś taką Osobę :)
    Pięknie pisze o Twojej książce, tak jak ja bym nie umiała, a bardzo chciała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam recenzję - świetna!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie próbujemy siebie zmieniać.... Jakie to ważne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ukochany obraz Kasi widzę i się delektuje:)
    wiersze pisze się dla ludzi a nie dla krytyków to może banalne stwierdzenie ale czasem dobrze sobie to powiedzieć :)
    buziaka wysyłam :)
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo, bardzo dobrze jest mieć kogoś takiego obok. Niezwykle cenna i wyjatkowa jest taka relacja - bez prób zmieniania siebie, a z obdarowywaniem tym, co najlepsze...świetnie sie o tym czyta.
    co do krytyków zgadzam sie z Rafałem.
    A recenzje uwielbiam, wspaniale napisana.
    buziaki wysyłam
    Rafałowi też ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło mi, że tak wiele osób czytało moje na temat Małgosi i Maliny refleksje. Pisałam bardziej dla siebie, czasem trzeba uporządkować swoje myśli. Ale to fakt, że Małgosia jest dla mnie jak ... hm... ciut starsza siostra, której nigdy nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.