niedziela, 19 sierpnia 2012

U mnie jeszcze nie ma północy









sZAFa układa się pięknie. Nowy numer, to nie tylko zapisy rozmów, przemyśleń i rozjazdów. Również obrazy, muzyka i śpiew. Uwielbiam rozpisaną makietę, lubię autorów, którzy piszą, redaktorów na których mogę polegać i naczelnego! Poza tym  czerpię z patrzenia, z czytania i jeszcze żaden proces tworzenia nie przynosił mi tyle satysfakcji. Upodobałam sobie w końcu miejsce do pisania. Podśpiewuję pod nosem piosenkę i dopiero wieczorem, kiedy padam znudzona i zmęczona twarzą w poduszkę, zapominam o bożym świecie. W końcu śpię. Nie byle jak. Długo i wygodnie. I nie z otwartymi ustami, bo nie zasycha mi gardle. Wydaje się to dość intymne, ale nie napiszę w czym śpię, a w czym nie. Mam fobię na punkcie czaszek, książek, drewnianych figurek, skrzyneczek, półek, talerzy i pięknej welurowej narzuty na łóżko, ale trzysta euro, to lekka przesada. I mimo, że jest w moim ulubionym kolorze, nie nabędę jej i pozostaje czekoladowy kocyk. O czym warto pisać? O miejscach - zdecydowanie. O przestrzeni i przedmiotach, które pozbawione wartości estetycznych nic nie znaczą. Mam kwiatki, nie mam doniczek. Muszę zasiać koper, pietruszkę. Upchnąć mydło do szafek z pościelą. Mam wielką sypialnię, ogromną, ale o tym innym razem.  Ciasto z brzoskwiniami pachnie Reteską, pamiętnik od Cicho i Jacka leży pod książkami, które odbijają się we mnie. Dzwonek od Dudków leży w bezpiecznym miejscu. Madziula biega w pochłaniaczu po Poznaniu, a ja piję kawę na moich kilku jardzikach  i wiecie co, jestem sama, ale nie jestem. O!

38 komentarzy:

  1. oczywiście że nie jesteś sama Małgoniu :)
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Rafałku, buziak dla odmiany celtycki

      Usuń
  2. Przestrzeń do spania nie musi być duża, ważne by była wygodna. tedy na kilak godzin mamy szansę przejść na druga stronę rzeczywistości i doświadczyć jej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu jest wygodna, miejsce, materac... bajka

      Usuń
  3. Super piękności. W końcu jesteś u siebie w miejscu do którego zmierzałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wygodny materac i piękne miejsce wokoło - zielone

      Usuń
  4. Bije radością od Ciebie. ;))
    Ja wczoraj o g. 21 z moim Z. pojechałam na najwyższe wzniesienie w okolicach Rzeszowa - 394 m n.p.m. wzgórze stanowiące północną krawędź Pogórza Dynowskiego. Podobno jest tam czakram, ale nie jechaliśmy nie po to, aby się naładować dobrym promieniowaniem. Jechaliśmy, aby oglądać niebo. Z dala od miasta, głucha cisza i czarna noc i miliony gwiazd na niebie. I wiesz co? Widziałam jaśniejszą smugę ciągnącą się od południa na północ: Droga Mleczna! :) Przepięknie widać było fragment naszej galaktyki. I rozpoznawaliśmy gwiazdozbiory z mapką, która kiedyś kupiłam. Normalnie mogłabym poleżeć tam na kocyku i gapić się w niebo. A w pewnym momencie oboje zobaczyliśmy spadającą gwiazdę, znaczy Perseidę, bo pomimo, że okres natężonego spadania już minął, to one jeszcze są widoczne. Pomyślałam sobie życzenie! ;))
    Zobaczyć rozgwieżdżone niebo to najpiękniejszy widok, jaki warto zobaczyć. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powinnam dodać, że wzgórze nosi nazwę Magdalenka (od kościoła św. Magdaleny, który tam stoi od XVII wieku) i znajduje się we wsi Malawa. ;))Stamtąd zresztą w dzień jest piękny widok na okoliczne wsi. :))

      Usuń
    2. Pięknie, tu też się gapię w niebo, gwizdy są jakby bliżej, mam nadzieję, że jak przylecicie do mnie, to tego doświadczysz :) Wokół mnie wszędzie jest dzikość, piękne jest to połączenie...

      Usuń
  5. do matyldy.ab
    cudnie jest tak patrzeć w rozgieżdżone niebo
    i tak czasem, jak leżę i patrzę nocami w niebo to można nawet chciałbym żeby jacyś "obcy" wylądowali na moim kawałku Ziemi i zabrali mnie stąd pomiędzy te przestrzenie
    a kiedyś czytałem, że jak patrzymy na gwiazdy, ich światło to nas jeszcze nie ma na tym świecie, może już i tych gwiazd nie ma...
    pięknie jest tak zostawić "miastowe" problemy, małych ludzików stamtąd i zagłębić się myślami, wzrokiem w nocnym niebie...
    Z.Marek P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, światło gwiazd, które do nas dociera i które widzimy, w rzeczywistości może należeć do gwiazdy, która już umarła, której nie ma, która w wyniku wybuchu wyrzuciła w przestrzeń kosmiczną tony gazów rozproszonych po całym wszechświecie. Wiadomo, światło dociera do nas opóźnione. Ale to i tak nie zmienia faktu, że te miliony gwiazd na nocnym niebie to najpiękniejszy widok na świecie! ;)

      Usuń
  6. Pozdrowienie do I. posyłam!
    Z.M.P.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam i czuję jak tam jest dobrze. Może trochę tego na zamówienie, a może zupełnie nie.
    Miejsce do spania i miejsce do pisania już upodobane!
    Oswajanie zewnętrzności z nami i uswajanie zewnętrzności w nas.
    Space to live, w każdym możliwym znaczeniu ...
    Podszczypujemy Cię tam leciutko swoimi myślami :) Sama, ale nie samotna!
    Uściski serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj już nie ma tak pięknego słońca jak wczoraj, ale ptaki śpiewają, pszczoły brzęczą, pająki przędą... czas jakby stanął w miejscu... Podszczypuj podszczypuj

      Usuń
  8. znalazłaś swoje miejsce na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ciasto z brzoskwiniami pachnie Reteską." - podobają mi się Twoje słowa, w których zamieszkałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz wielką sypialnię, ogromną- jak to pobudza moją ciekawość i uruchamia wyobraźnie! Poczekam, dowiem się innym razem.
    Dopiero tu wsiąkam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O sypialni jeszcze będzie... więc spokojnie, wsiąkaj, do woli :)

      Usuń
  11. a po co komu kapa za 300 Euro, mozna mieć pled i wystarczy i też jest bosko
    pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro są takie ceny, tzn, że ktoś to kupuje... i mimo kryzysu, ten sklep pamiętam od zawsze, radzą sobie. Mam kocyk który lubię za 10 euro i jest cacy

      Usuń
  12. wszystko wygląda śliczne podoba mi się blog pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. ... czyli urządzasz swoje nowe miejsce na ziemi:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tak napisać, w zasadzie tu wszystko jest, tak sobie upiększam :)

      Usuń
  14. Gorączka urządzania gniazdka :)
    Pięknie tak decydować, co i jak ma być.
    Fantastycznie, że praca sprawia Ci tyle satysfakcji i radości.
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  15. :))Pięknie Małgosiu, i ja tez lubię być sama, sama ale nie samotna. Tymczasem jestem tu, gdzie pałaszuję ziemniaki z kwasnym mlekiem, a za chwile będę tam. I to mnie wzywa, i tamto ciągnie. Tak jedna noga tu, a druga tam. I tak chyba na dłużej. Uściski. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie już mniej tam niż tu, ale jednak... ech. Uściski

      Usuń
  16. I może zabrzmi to zbyt osobiście i nachalnie (bo przecież znamy się tylko wirtualnie), ale uściski mocne ślę:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. O właśnie. Tak samą można być:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to fajne jest jednak, spodobałoby Ci się :*

      Usuń
  18. narzuta za 300 euro, chyba nie mogłabym sobie na to pozwolić przed wygraniem w totolotka, ciekawe jak to jest ze spaniem pod taką narzutą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jednak mimo kryzysu są inne realia, jednak ludzi stać...

      Usuń
  19. Bije radością i jakby...spełnieniem? (choć, jakby się zastanowić, to trochę banalne słowo i może nadużywane?)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.