czwartek, 26 lipca 2012

Rozterki

Beata Bieniak
                                                                      


                                                                     Dla Petroffa


Równość, symetria? Opis wycinka. Diagnoza, która sięga w miejsca
bardziej niż w sytuacje; idealne
miasta, rysunek stref, podziały. Literówki -
nawet patrząc przez palce, trudno uwiarygodnić nazwy.

Rozdrobnione kamienie, jakby myśli przez przypadek,
lub zjawisko i coś poza nim. Po omacku zmiana ról.
Zawiodła. Nikomu nie wierzę, chyba że zrozumiem
mechanizm optyczny. Świat pełen walorów na płótnie
Gdy się gubią, wykluczają, w rezultacie nikt nie wykorzystuje
fantastycznych możliwości. Teraz czuję.

Przeprosiny po piątej kolejce smakują żółcią. Gapimy się na plac:
ani śladu, ani wątpliwości. Oprócz wyciętych w ścianach
potłuczone butelki - w brązie.

Za czterdzieści lat rzucamy kamieniami, podczas kolacji
wszyscy za wszystkich, nikt za nikogo. Przez
symbole zbyt wtórne.

7 komentarzy:

  1. staram się wierzyć, zasze się staram wierzyć........ech
    buziaki
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nikt nie dedykował mi żadnego tekstu - dziękuję :)

    Symbole zbyt wtórne w zasadzie tracą pierwotną symetrię - albo ją pozorują, albo to jest nowa symetria. Niezależnie od interpretacji, nie ma już tego, co było. Gorzkie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie zrozumiem mechanizmu optycznego, więc nikomu nie wierzę. No...prawie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiałam przeczytać dwukrotnie i chyba rzeczywiście sama czuję tę żółć na języku...

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, nie mogłam się doczekać, w poniedziałek składam zamówienie:) Starałam się omijać"przecieki", żeby w pełni delektować się od podstaw tradycyjną postacią wydania :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.