środa, 23 maja 2012

Wakacje ze skarpą w tle





Wyobrażam sobie dzieci, które wspinają się na płot i patrzą na morze. Tak się poukładało, że wystarczą im wygooglowane fotografie, może tylko szumu brak. Właściwie to wakacje już zaplanowaliśmy. Entuzjazm budzi wyprawa na żagle, a może nagie ciała kobiet. W końcu to jedyne, co obchodzi mężczyzn, nawet tych początkujących. Domyślam się, że kawałek po kawałku rozsypałam się gdzieś, nie mogę odszukać gdzie. Jestem niekompletna, ale mimo tego wybrakowania, wzbudzam zainteresowanie. Czyli nie jest ze mną tak źle. Opuszczam ręce na poręcz powoli, bez pośpiechu. I tu cię mam! Oboje chcielibyśmy, aby prostowanie się nie bolało. Nawet, kiedy rzucam kije i mówię, że przeszłam tę drogę ostatni raz. I proszę cię, wyrwij mnie, wyrwij i nie dopuszczaj do śmiałych tancerek, do wymyślonych ludzi, do przyszłości, która wcale nie klaruje się najlepiej. Mam talent do wszystkiego. Dlatego sterty książek piętrzą się wszędzie. Na kanapie leżą kolczyki, resztki kanapek, resztki resztek, i trzy godziny zajmuje mi sprzątanie. Później układałam w kartonach rzeźby. Kubki i talerze. Ludzie zawsze mają wszystkiego za dużo. Więc mam za duży płaszcz, za małe buty, za mało miejsca na kartony. A kiedy próbuję uprościć, żałuję notesu od ciebie, trzech tomów Miłosza, chociaż nie wracam do nich od lat. Czuję wyrzuty sumienia, bo muszę zrezygnować z biurka, które ciągnie się od ściany do ściany. Potrafię realizować szalone wyprawy, a nie potrafię oddać nieprzeczytanych książek, ciągle z nadzieją, nadzieją, której od dawna nie mam. Czasem tylko miotam się słuchając Trójki, jakby fale odbijały się i wracając zabierały wszystko, co spotkają na drodze.


19 komentarzy:

  1. U mnie pakowanie się na wyjazdy, w tym wakacyjne, jest jeszcze bardziej chaotyczne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać :) I chyba, nie wydaje mi się, że możesz być chaotyczna w pakowaniu, tylko nie Ty :*

      Usuń
    2. A jednak! Szykuję się do wyjścia też chaotycznie, chociaż tak mi zależy na porządku, latam po piętrach, zapominając co chwila, gdzie co mam i wypadam z rozpiętej torebce, dobrze jeśli uda mi się złapać w pośpiechu nie zaplamioną marynarkę itp. :)

      Usuń
  2. resztki resztek- wlasnie siedze i sie rozgladam od czego by tu zaczac sprzatanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od czego zacząć?
    Zaczęłam, nieoczekiwanie dla samej siebie. W drodze od lekarza zaszłam do sklepu z bielizną, kupiłam cztery nowe komplety, chociaż wcale tego nie planowałam. Po powrocie do domu otworzyłam szufladę, opróżniłam i poukładałam w niej zakupy.
    Jeszcze nigdy nie byłam tak bezwzględna dla przeszłości. ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zakupy Margo - moja imienniczko! Czasem takie cięcie to jedyne wyjście, poza!

      Usuń
  4. A taka wolna i lekka, bez zbyt wielu blizn i bagaży, to gdzie Ty pobiegniesz wtedy?

    OdpowiedzUsuń
  5. 0 tak
    trudno się rozstać
    ze wszystkim
    mnie najtrudniej przychodzi rozstanie z latem, ale hola, ono dopiero sie zaczyna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, jestem już gdzieś we wrześniu :(

      Usuń
  6. aaj:D
    lubię się doszukać wspólnych z Tobą mianowników.

    PS. o powiadomieniach - ja jestem za, powiadamiaj mnie, to takie miłe dostać maila od Ciebie, to raz, dwa - powiadamiaj mnie dla tych mianowników!
    PS2.Cholerne czerwone conversy, takie jak widziałam na jednym Twoim zdjęciu /wiesz, co miałaś czerwoniutkie paznokcie i siedziałaś sobie miętosząc szaliczek..? chyba;P/, ... kupiłam za małe!!!
    ciałko, Pięknoto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych conversach to była moja córka, w Krakowie z resztą. moje conversy mają lakierowany czubek w kolorze magenta, białe oczywiście. Nie możesz wymienić na większe?

      Cieszę się, że jesteś, Ty mój mianowniku :*

      Usuń
  7. Mogłabym ci przesłać nieco szumu w butelce ale tego nie zrobię. Czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wybierając się w podróż wszystko to co mam ze sobą zabrać zapisuję na kartce, ale pomimo to zawsze o czymś zapomnę:)Taki już mój urok:)
    Z rozstawaniem się z czymkolwiek też mam problem, bo strasznie przywiązuję się do rzeczy- do conversów szczególnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu...pakujesz się? Te kartony...

    OdpowiedzUsuń
  10. Margo?
    Ta niekompletność mnie zmartwiła.
    Skojarzyłam ci ja to sobie z takim wpisem o raku piersi...

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.