czwartek, 29 marca 2012

odreagowanie




osiem dni wędrowałam po kraju
w którym faceci boją się kobiet
podchodząc zbyt blisko zapominają
fantazje i każdy chce zapalić
światło przy wyśnionej poduszce

z tobą zaczynam od początku
pragniesz poczuć zapach europejskich perfum
tej która byłaby dobrą żoną gdyby nie czarne włosy
więc kiedy nie patrzę kreślisz w notesie
zbyt głęboko osadzone oczy
myśląc że będzie za tobą płakać innym głosem

za ścianą można usłyszeć kroki
wycieniowane słońce na wysokości żaluzji
więc nie spieraj się o gniazdo
chociaż gra muzyka nie do przyjęcia



13 komentarzy:

  1. Małgosiu! Twoje wiersze są cudne - choć trudne (tak mi się zrymowało;-)). Pozwolisz kiedyś pożyczyć któryś na mojego bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że tak! Będzie mi bardzo miło!


      14 kwietnia w Poznaniu odbędzie się wernisaż artystów ArtPubu i czytanie wierszy, będzie między innymi Małgorzata Bieniek - autorka tego obrazu powyżej, no i ja będę rzecz jasna i cały przegląd artpubowych przyjaciół :)

      Usuń
    2. Dziękuję:-)

      Może uda mi się przybyć:-)

      Usuń
  2. Osiem dni w podróży niesie wiele refleksji - jak widać.
    Czyli nadal mamy tak wielu mężczyzn bojących się kobiet? :)
    wracam od Ciebie nieco zadumana - szczególnie przy takich stalowych chmurach za oknem (to gniazdo, o które się spierasz...)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściwie to kazdego dnia (w pewnym sensie) zaczynamy od poczatku...:)
    PeeS. Wysłałam. Jutro pewnie zacznę żałować;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzuć to z głowy, że wysłałaś :) i będzie fajnie :*

      Usuń
  4. a jednak tak chyba jest, że większość mężczyzn nosi w sobie nakreślony schemat tej, którą chcą mieć przy swoim boku..i na własność.. ja stale łapie się na tym, ze faceci boja się żon odważnych w swoich poglądach, silnych w swoich osobowościach, i myślących.. z takim jest trudniej i nie wolno się rozleniwiać, bo one stale czegoś oczekują.. prowokują.. No i pewnie podniesie się zaraz krzyk.. a ja i tak, mimo męskich zaprzeczeń i wrzawy, zgadzam się z tym co napisałaś: "tej która byłaby dobrą żoną gdyby nie czarne włosy.."
    schemat? być może... czasami nawet zastanawiam się nad tym jak idiotycznie musiałabym wyglądać w kolorze blond.. :) nie wszystkim to pasuje i już:)
    pozdrawiam i jak zwykle kłaniam się nisko Twojej poezji:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drobna blondynka
    Najlepiej cicha i pokorna - ideał

    cóż... życie

    OdpowiedzUsuń
  6. Kłaniam się...refleksyjnie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.