Przeglądając FB, zawiesiłam się na spotkaniu autorskim z kimś, kto podaje, że jej książka była nominowana do Angelusa (Literacka Nagrody Europy Środkowej), a że od lat przyglądam się tej nagrodze, pomyślałam, no jak to, przecież nie pamiętam tego tytułu ani autorki. Pomyślałam, że coś nie tak jest z moją pamięcią, ale okazało się, że jednak pamięć jest w porządku, sprawdziłam. To autorka robi ludzi w bambuko. Oczywiście, to nie jest odosobniony przypadek i nie ma sensu udawać, że to pomyłka językowa. W literackim obiegu od lat funkcjonuje praktyka podkręcania biogramów, w której granica pomiędzy faktem a jego interpretacją jest celowo rozmywana. Najczęstszy mechanizm jest prosty: zgłoszenie staje się „nominacją”, zakwalifikowanie „wyróżnieniem”, obecność w długiej liście „sukcesem”, a udział w konkursie „osiągnięciem o randze”. To nie wynika z nieznajomości terminów. W większości przypadków osoby publikujące biogramy albo ich redaktorzy wiedzą, jak działa proces nagród. Wiedzą, że zgłoszenie to etap techniczny, a nominacja to decyzja jury. Wiedzą też, że te pojęcia nie są wymienne. Mimo to są zamieniane. Powód jest banalny: biogram działa jak narzędzie awansu. Ma zwiększyć widoczność autora, ułatwić wejście do programów festiwalowych, zdobycie stypendiów, zaproszeń, recenzji. W takim systemie precyzja przegrywa z efektem. I co wy na to? Budować sztuczną hierarchię sukcesu, w której realne decyzje jury tracą przejrzystość, rozmywa się znaczenie, czy jest to jednak tylko miękkie kłamstwo?! I tak, to się powtarza od lat. Nie zawsze w formie jawnego kłamstwa. Niedawno internet kipiał z powodu takich przeinaczeń, które popełniła nastolatka. Otrzymała nawet order od prezydenta. Ale o tym już było, chociaż to ten sam mechanizm kłamstwa. Inne osoby zbijają niezły kapitał na przesunięciu znaczeń, akcentując je w innych miejscach (wikipedia) bez znaczenia. Wszyscy to widzą, ale mało kto chce skorygować, bo każdy w jakimś stopniu korzysta z tej samej logiki. Problem nie zniknie sam. Dopóki biogram będzie traktowany jako narzędzie promocji zamiast opisu faktów, dopóty te przesunięcia będą się utrzymywać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.