piątek, 23 czerwca 2017

Czas kończyć




Paddy przesypia filmy na YouTube, ale co jakiś czas szepcze: dobre, dobre. Nie wiem, czy chodzi o muzykę Clinta Mansella, czy śni coś smacznego. Czytam książki nadesłane i kupione na kindle. Mama robi dżem truskawkowy, bo wiesz, idzie wojna. Naszych truskawek wystarczyło na trzy porcje pierogów. Lipa, lipa, lipa. Wieloznaczna. Na różne sytuacje i takie tam. Potrząsam sobą za każdym razem, kiedy zerkam do ludzi na twitterze i odhaczam obserwowanych. Inteligentni, kiedyś tak myślałam, aż przebiegł czerwony pajączek po klawiaturze. 

17 komentarzy:

  1. Obawy wojny ma również moja żona. Muszę jej podpowiedzieć, by zrobiła dżem, może jej przejdzie. Czerwony pająk to znak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby przebiegł zielony pająk, należałoby robić agrestowy... 😉

      Usuń
  2. Czerwony pajączek? Brrrr, boję się pająków....

    OdpowiedzUsuń
  3. Truskawkowa wojna? Taką bym przeżyła. Innej chyba już nie♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, truskawkową i ja bym uniosła w sobie, bez większego uszczerbku :*

      Uściski Romo :)

      Usuń
  4. Trzy porcje pierogów lepsze niż lipa. ;-)

    A lubię takie Twoje zapiski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj koktajl, ale maliny zaczynają dojrzewać, więc będzie miks :)

      Uśmiechy posyłam Fibulo :*

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. My nic, ale może pszczoły coś wymyślą :)

      Usuń
  6. rozczarowania.....
    towarzysza mi od zawsze.
    Lubie pierogi z truskawkami ))) moje truskawki zjadają ślimaki, no i smacznego a potem tak pięknie wyglądają wędrując po ścianie chałupy ;)
    do zobaczenia po przylocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ślimaków mnie nie przekonasz :) udanego urlopu :)

      Usuń
  7. Te czerwone pajączki przebiegające po klawiaturze przędą połączenia między Tobą a czytelnikami. Coś delikatnego, a mocnego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pająk ? nie lekceważ .... będzie deszcz

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, od czasu do czasu też słyszę, że "idzie". Na wsi sarny objadają nam listki truskawek.

    OdpowiedzUsuń