sobota, 6 maja 2017

Noc uderza do głowy

Connemara



Litery wpasowane w łagodny kształt drogi.
Prostują nierówności. Wspominałeś żonę.
Zawsze tam stała z zapuszczonymi dłońmi w fałdy spódnicy.
Albo można było ją spotkać przy stole kreślarskim.
Odtruwała okoliczne jeziora, rzeki, lasy.

Mnóstwo ceremonii pogrzebowych,
wędrowanie pomiędzy światami. Obarczone ciężarem
słowa, tajemnice tułaczy, do których miała słabość.
Rano zatrzymał nas deszcz i w kłębek zwinięty kot.
Znużony udręką obserwowania zwykłych spraw.

Mieszkamy na granicy Connaught. Nie muszę sobie wyobrażać
protestantów i katolików na tej samej ulicy, w jednym barze.
Na jedną modłę sączą czarne stouty. Później nagle pożerają,
podgryzają palce, uszy. Krew kapie na niebieskie kołnierze koszul.

Po południu wynurza się wiersz. Ma to samo znaczenie, zarys,
który przepadł we mgle. Jadę do Portlick. Ostatni promień.
Kiedy wracam, potykam się o wystające korzenie.
Rozmyślam o królowej Medb. O wrogach wrogów.
Widzę, że ślepną. Nikną.










16 komentarzy:

  1. Bardzo geograficznie w tym wierszu (świetnym)oraz funeralnie. Zapoznałem się w Wiki z tymi wszystkimi
    miejscami - wiedza o Irlandii powiększa się dzięki Tobie, Twoim tekstom! Dziękuję!
    Pozdrowienie!M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że klucz przypasował Marku :)

      Usuń
  2. Ach! No i ta historia królowej Medb! Niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=15Blehte2BU&feature=share

      Usuń
  3. zachwycające słowa, zdjęcia i odczucia...

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet gdy mnie nie bedzie chcialabym byc, jakos zaistniec w glowach ktore kocham...

    OdpowiedzUsuń
  5. stała z rękami zapuszczonymi w fałdy spódnicy- fartucha, takie znajome obrazy przywołujesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez kieszeni trudno żyć :* https://www.youtube.com/watch?v=81NzHrjUmuk

      Usuń
  6. Moc uderza mi do głowy. Coś w tym wierszu jest takiego osadzonego, codzienność fałd spódnicy, ludzki odruch ratowania i ten kot zwinięty od codzienności. Życie. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, właśnie ujrzałam Twojego kota na kolanach... tak, życie. Ucałowania!

      Usuń
  7. Zdjęcia, wiersz, nie wiem, co bardziej lubię. Małgosiu, jesteś świetna w obrazowaniu.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.