niedziela, 2 kwietnia 2017

44. Poezja polska od nowa: Ginczanka, Kamieńska, Świrszczyńska, część 1

7 komentarzy:

  1. znam i lubię dwie )) o Ginczance czytałam bo jestem fanką dwudziestolecia i biografii ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a poza tym przeczytałam wszystko co wyszło o Powstaniu W ....

      Usuń
    2. Ostatnio dużo o niej, to dobrze :)

      Usuń
  2. "Każde pokolenie czyta przeszłość na nowo" - pięknie powiedziane. Znam Ginczankę pokątnie i powtarzając słowa prowadzącego - cieszę się, że jej wiersze powracają do dyskursu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomnieć sobie, by dalej podróżować, to ważne.

      Usuń
  3. Poetkę i Jej twórczośc poznałem w czasie odczytywania rękopisów Melanii Fogelbaum. Obie, jakże tragicznie, odeszły z tego świata za sprawą oprawców hitlerowskich. Jestem ciekaw, a szukałem trochę, czy znały się albo przynajmniej wiedziały o sobie. Melania mieszkała w Łodzi, Zuzanna w Warszawie i Krakowie. Wiem, że Melania korespondowała z różnymi ludźmi kultury z Warszawy. Może docierały do Niej nowinki warszawskie? Pisały różnie od siebie. Zresztą, tak do końca nie wiadomo bo po Melanii Fogelbaum niewiele zostało - dwa niezbyt "grube" zeszyty z tekstami z czasów getta w Łodzi...
    Oj, rozpisałem się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam właśnie o Melanii, kiedy dotarły do mnie wiersze Ginczanki. Mam nadzieję, że ktoś się jeszcze zafiksuje nad wierszami Melanii, jest o wiele dojrzalsza w pisaniu i świadomości artystycznej.

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.