wtorek, 3 stycznia 2017

Rozlewiska łączą się ze sobą, a chmury gnają przed




Miejscowi zbierają z wyschniętych roślin szyszki. Nasiona
bywają źródłem początku. Pochłonięci rozpamiętywaniem zwyczajów końca
lata zapadamy w ciemność. Prowadzisz mnie za rękę, jak wtedy, gdy 
księżyc zrównał się ze słońcem. Coś się stanie, powtarzał barman, tworząc 
palcem z białego i ciemnego cukru znaki.

Wspomniałam październikowy wieczór, fale wyjątkowo czarne. Chowaliśmy w 
zakamarkach łóżka pieszczoty. Pod starym jesionem znosiło nas na krawędzie. 
Okolica wyglądała dziko, ale nie straciliśmy orientacji, tylko należało chodzić 
szybciej i może wtedy czas nie mijałby złośliwie.

Powinnam się uśmiechać do wnętrza jedwabnej muszli, gdy zmagasz się z cienkimi 
żartami turystów. W podwiniętych nogawkach rozdeptujesz okruchy croissanta.
Większość ptaków nurkuje, inne rysują tło niespokojnego oceanu.
Twoje włosy siwieją. Przyglądam się, jak Connemara przyciąga lirycznych
mężczyzn, wypala bezradność, chęć powrotu.

z tomu Mullaghmore

19 komentarzy:

  1. ach te okruchy... i chodzenie na bosaka

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas wysypało tych prawdziwych nasionek życia... :)

    mam blisko 6 "ciężrówek" ...... :)( 3 z rodziny i 3 znajome hahaha)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy jestem w domu, czas moja mi wyjątkowo złośliwie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa to musisz coś zmieć w tych pobytach domowych :*

      Usuń
  4. Gdyby chmury nie były tak ulotne jak te pieszczoty schowane w zakamarkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak https://www.youtube.com/watch?v=R2LQdh42neg

      Usuń
  5. Cieszę się, że wrzuciłaś/opublikowałaś:* ten właśnie wiersz - dla mnie jest o świadomości, naszego miejsca, naszych wyborów, decyzji, ale też o tych momentach, emocjach trudnych, przytłaczających które właśnie dzięki świadomości można oswoić - w jakiś sposób je akceptując. Ja wciąż się tego uczę...zamiast pogrążać się w tych ''czarnych falach'' Szukam wyjścia, nie uciekając...i tu też to znajduję. Zdjęcie obłędne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że każdy dzień to wyzwanie. Dobrze, że szukasz... i cieszę się, że jesteś

      https://www.youtube.com/watch?v=OXR61_PFuNc

      Usuń
  6. Rysowanie tła ptakiem, hm, nie znam tej techniki. Może dlatego, że w kraju poezji jestem turystką.

    Przy okazji: czy już zasyłałam uściski noworoczne? Bo jak nie to tak. W sensie: zasyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znam tej techniki :) dzięki nEwo :)

      Usuń
  7. Marzy mi się Connemara, ale Mullaghmore też.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna ilustracja do wiersza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny wiersz, jest w nim oddech. Fotografia niesamowita.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze gallusa i wszystkie powstające klony kasuję. Gallusie zrozum, że nie chcę Twoich złotych myśli i kontaktu z Tobą.