poniedziałek, 31 października 2016

Na miękko




Gdybym miała być stąd, na zielonym tle, stepująca i czerwona, musiałabym rozpoczynać każdy dzień od czarnej jak torf herbaty z odrobiną mleka. Niektóre z nas nie depilują tego wszystkiego, co można przypadkiem odsłonić. Właściwie, gdybym była stąd, tarłabym udami tak szerokimi, że siła byłaby bardziej po mojej stronie niż po twojej. Papierosy wykradane matce, kiedy śpi z pilotem w dłoni, a ojciec jeszcze nie wrócił od McFiftyFifty. Szare suknie, garnitury, wpatrywanie się. I nie wiem, czy można to czymś uzasadnić. Spacer, smak tego samego piwa, co kilka lat wcześniej. Wciaż zastanawiam się, ile ryb zjemy w święta, kiedy sąsiedzi całą noc pieką indyka.

Jesienią czas skraca się nad górami. Latające smoki, zawijają ogony, łaszą się do ciepłego filcu, który rozciaga się pomiędzy kamiennymi murkami. Kremowy kolor skóry, słodycz pocałunków, może smak ust, gdy zakwitają lilie. Bół głowy od pytań, przeprosin i śmierć. Tak, ona jest pewna albo on, zależy kto się śmieje ostatni, spada w dół. To był jej błąd. Niebo zwijało się w cały ten srebrny blichtr. I tak w kółko. Powtarzam gotowe, zrobione i tańczę, bo wtedy nie muszę mówić. Opowiadasz, że konfesja jest obrzydliwa?! Małe ptaszki śmieją się z twojej brody, wysokiego czoła. Obrzydliwie się zmieniasz, na modłę trzydziestolatków, którzy nie przepłyną pięćdziesięciu długości basenu. Na setkę, mój drogi, zawsze będziesz cienki, za wątły. Irlandzka zima wciśnie w ciebie wilgoć, zapalenie płuc i każdy rodzaj grypy.

20 komentarzy:

  1. Przepłynąć pięćdziesiąt długości basenu to nie byle jakie wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
  2. jedyna sprawiedliwość dla każdego- prędzej lub później...
    jak mawiał ktoś mi bardzo bliski. Kiedyś trudno było mi zrozumieć to powiedzenie o smierci. Chyba tylko ładnie brzmiało. z biegiem lat nabiera jednak też innych znaczeń, jest pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wiekiem znaczenia stają się klarowne, więc jest łatwiej :)

      Usuń
  3. lubię właśnie taką Twoją poezję )) lubię smoki i góry i nawet tej irlandzkiej zimy wciskającej zapalenie płuc Wam zazdroszczę, murków kamiennych...a myśląc Irlandia mam przez oczyma twoją zieleń, Twoje kadry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bo my tu mamy specjalny czas :) kończy się lato i rozpoczyna zima, więc tak mnie naszło :)

      Usuń
  4. Jesienią trzymałabym ze smokami, albo bym się zakochała, wtedy łatwiej przetrwać ten czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i jedno i drugie :) zakochać się w smoku...

      Usuń
    2. Hahaha dawać mi tu jakiegoś romantycznego przystojniaka, polatamy sobie nad miastem :)

      Usuń
  5. Czasem naprawdę nie wiem, jak Ty to robisz, Małgosiu, że tak wiele mieścisz w tak niewielu słowach...

    OdpowiedzUsuń
  6. "kosmiczne" zdjęcie, jakby innej planety... piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Małgosiu Ty masz czarodziejskie pióro:) pisz bo aż chce się czytac dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dobrze się układa... Pozdrawiam Agnieszko

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.