wtorek, 6 września 2016

No właśnie



Od jakiegoś czasu chodzę spać przed północą. Kiedyś zasypiałam z trudem o 4 rano i budziłam się jak skowronek przed 7. Terez mam problemy, by zwlec się z łożka o 6.

- Gdybyś zasypiała o przyzwoitej porze, budziłabyś się bez większego trudu.
- A która godzina według ciebie jest przyzwoita?
- Żadna! 

24 komentarze:

  1. dla mnie 11, żeby przespać noc i rano wstawać bez problemów. I odpowiednio wcześniej gdybym miała wcześniej wstawać... :)


    słoneczny poranek u mnie dziś... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest jeszcze opcja, którą ja bardzo lubię: nocny sen około czterech godzin, a do tego dwugodzinna drzemka w ciągu dnia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odsypiasz wczesniejsze niedobory snu. Mnie najciężej jest wstać skoro świt. Podobno skowronki mają dłuższe dni. Ale ja mam dłuższe noce😊.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dawno nie wstawałam rześka o wschodzie słońca :), a kiedyś to i owszem, potrafiłam wstać i biegać o 6 rano!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że każda godzina jest przyzwoita, żeby iść spać, natomiast żadna nie jest dość przyzwoita, żeby już wstać i dlaczego tak wcześnie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) https://www.youtube.com/watch?v=RHd4rg6EGSM

      Usuń
    2. Mmmm... Jaka nastrojowa muzyka...

      Usuń
    3. Idealna do nie wstawania :)

      Usuń
  6. Zwlec się z łóżka o 6 - dobrze by było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I funkcjonować w pełni przez 18 godzin :)

      Usuń
  7. o 6ej??!! apages satanes brrrr fuj i ble. jak pomyślę, że o 7 muszę raz w tygodniu, to mi włosy dęba stają ...normalnie wstaję o 8 tylko w te wakacje był horrror że i o 5.30 aleee już tylko kilka dni i się przenosimy na górkę i będą mogła spać ile wlezie ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile wlezie :) pięknie! U mnie okoliczne ptactwo nie dałoby Ci takiej możliwości :)

      Usuń
    2. u mnie też ptactwo przeszkadza, znaczy głównie koguty, jak to na wsi)) ale i zurawiny dopóty nie odlecą... i dlatego okna na noc szczelnie zamknięte a jak będzie trzeba, to roleta na okno wygłuszająca pójdzie, bo ja muszę się wyspać, to podstawa inaczej nie jestem w stanie egzystować 10, 12 godzin w pracy ...

      Usuń
  8. dla mnie jest kilka nieprzzwoitych godzin do wstawania, ale do zasypiania każda wydaje mi się przyzwoita ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio wspominałam, jak to po nocy w pociągu na korytarzu, bo w przedziale zazwyczaj było zajęte, wędrował człowiek z plecakiem cały dzień, a teraz... szkoda gadać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam. Teraz po nocy nieprzespanej jestem jak zombie...

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.